reklama

Styczeń 2015

Nulini dasz rade!! Wydaje mi się aczkolwiek może to tylko moje domysły, że tak jak kobieta instynktownie wie co robić przy pierwszym dziecku to później jakoś potrafi ogarnąć dwójkę....taka nasza natura, że wszystko przychodzi samo.....gorzej z facetami, choc Ci częściej umieją zachować zimną krew....
 
reklama
A ja właśnie czekam aż mój łaskawy książę zaśnie. O ile w nocy jak już śpi, to większych problemów nie ma, to zasypianie od jakiegoś czasu to dramat. Albo będę siedzieć i go drapać nie wiadomo ile albo się drze. A drzeć to on potrafi. Mimo że mamy te trzy pokoje, to nie wiem, jak to będzie z dwójką. W dzień to samo, o wszystko się drze, a już najbardziej, jak M. się nim "zajmuje" i coś mu zabrania. Mi czasem głowa pęka.

A zgaga męczy mnie prawie non stop. Jeszcze jakiś czas temu w nocy miałam spokój, a teraz nawet pod poduszkę zabieram rennie, bo tak męczy.
 
Ja mam plan taki.
Idę 1.01 na kontrolę, gin każe mi następnego dnia stawić się w szpitalu, a że jest później weekend to 5.01 mam cc :-P
Nie przeszkadzałoby mi to :-P
Lila rodzi się cała i zdrowa, wychodzimy szybko do domu i cieszymy się sobą w 5tke :-D
 
Mnie jakoś na szczęście zgaga męczy dość rzadko.. Za to wieczorami codziennie mam skurcze, boli całe podbrzusze i odcinek lędźwiowy. W sumie rownież rano się pojawiają. Dosyć już mam naprawdę, za 14 dni będę w bezpiecznym terminie i mam nadzieje rodzić.

Ostatnie dni nie są dla mnie łaskawe.. Dobrze, że jutro wizyta.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry