Esti- moja pyza jest monitorowana, serduszko, oddech.... ma podlaczone jakies swiatelka czerwone na stopkach i wogole kilka kabelkow jeszcze z niej wystaje. Ale coraz lepiej sie miewa. Dzieki wszystkim za cieple slowa.
Obejrzalam galerie Oliska- slodzio!!!!!!!!
Zatrucia ciazowego nie mialam ale za dlugo minelo miedzy odejsciem wod a bolami partymi i mala byla zle odwrocona w zwiazku z tym parcie trwalo 4 godziny i stad te kompliakcje z jej zdrowiem. Dostala infekcji i teraz bierze antybiotyki. Ja dostalam rowniez infekcji i goraczki 41 stopni i wogole nie chce na razie tego wspominac. Musi uplynac troche czasu....