reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Wreszcie mam 5 min spokoju.
Pumi serdecznie gratuluję - wreszcie się doczekałaś. Wierzę że z Dominisią wszystko będzie ok. i już niedługo będziecie w domku.
Moja mała ma różne humorki. Teraz śpi po godzinie lulania:baffled:. W tym czasie zasypiała kilka razy ale jak chciałam ją położyć do łóżeczka to się budziła:confused2:. W nocy śpi w miarę dobrze - budzi się co 3-3,5 godz, ale niestety tylko do 3 lub 4 rano:eek:. Potem już nie chce spać w łóżeczku, ale jak ją wezmę do łózka to zasypia jeszcze tak do 7 rano.
W środę skończy 4 tyg. Szybko to zleciało:tak:.
Mam pytanie do dziewczyn w podobnym okresie połogu - krwawicie jeszcze?
 
Dziecko idzie z mamą przez miasto. Nagle na wystawie widzi pięknego, puchatego misia.
Mamo, kup mi misia - kwiczy. Matka patrzy na cenę (50 zł) i odciąga dziecko od wystawy. Idą dalej, a tu na innej wystawie jeszcze piękniejszy, wielki, pluszowy misio. Dziecko w krzyk:
- Mamo! Ja chce misia!
Mama popatrzyła na cenę i załamała ręce, bo tam było 100 zł.

Po powrocie do domu synek przestał jeść. Przestał się bawić. W ogóle zrobił się marudny. W końcu mama zmiękła.
- Masz - rzekła dając dziecku stówkę w rękę - kup sobie misia, ale tego za 50 zł. Nie mam drobnych i musze ci dać całe 100 zł.

Dziecko uradowane pobiegło do sklepu i już miało kupić właściwego misia, kiedy wróciło urocze wspomnienie drugiej wystawy z zabawkami. Chłopiec bezzwłocznie zmienił sklep i już po chwili raźno maszerował do domu z ogromnym misiem w małych ramionkach. I byłby tak pewnie domaszerował, gdyby sobie nie uświadomił, że musi oddać matce pół papierka. Zmienił wiec kierunek, układając w głowie śmiały plan wysępienia od ukochanej ciotuni 50 złotych. Po chwili wpadł do domu cioci i ruszył w kierunku jej pokoju. Zawsze wchodził bez pukania. Kiedy przekroczył próg jej sypialni jego zdziwione oczy zobaczyły wystającą spod kołdry drugą parę nóg. I to nie były nogi wujka. Zmieszana ciotka wdziała szlafrok i poszła zamknąć drzwi domu na zamek. Kiedy wracała, by jakoś dogadać się z małym, od strony drzwi dobiegł glos wujka bezradnie próbującego je otworzyć za pomocą klamki.
- Już biegnę, kochanie! - Krzyknęła ciotka, pakując siostrzeńca i kochanka do szafy.
Wujek, jak to wujek, na długo nie wszedł. Zjadł obiad, skorzystał z tego, że ciocia była w szlafroku, po czym wrócił do robienia pieniędzy na pobliskim bazarze. W międzyczasie siedzący w szafie maluch nie próżnował:
- Panie, kup pan misia - rzekł do nieznajomego.
- Cos ty, głupi?
- Kup pan, bo powiem wujkowi. Za 50 zł.
Na taki argument facet nie miał riposty. Wysupłał z kieszeni spodni, które trzymał w ręku, 50 zł, dał szczeniakowi i wziął pluszaka.
- Panie, oddaj pan misia.
Zrezygnowany kochanek nie miał wyjścia. 50 zł za milczenie to nie była wygórowana cena. Ale maluch był bardziej cwany.
- Panie, kup pan misia. Bo powiem wujkowi.
I tak kilka razy. Kiedy chłopiec usłyszał, że wujek wyszedł, wypadł z szafy i popędził na ulice. Nagi gość nawet nie próbował go gonić. Mały wpadł do domu, gdzie siedziała zmartwiona rodzicielka. Z uśmiechem na ustach pokazał mamie misia za bańkę i rzucił na stół stosik banknotów. Nie wiedzieć czemu matka zwyzywała go od złodziei, w czym pomagał jej ojciec, i młody musiał w tempie odrzutowego nocnika podreptać do kościoła. Tam, klęknąwszy przed konfesjonałem, postanowił uczciwie wyznać prawdę i dowiedzieć się, jaka właściwie jest jego wina.
- Proszę księdza, ja w sprawie misia - zaczął niepewnie.
- Oooo, nie, gówniarzu! Siódmy raz nie kupię!
 
A mnie dzisiaj od rana męczą skurczybyki...
tancze2si.gif
- nieregularne co 15-20 a czasami nawet 30 minut.....troche to męczące i ogólnie mało fajne....
Już się wyszykowałam na wszelkie wypadzisko...
dresiarz7ao.gif


Eh zobaczymy czy zbierze mnie dzisiaj czy dopiero jutro rano...ale już czuje, że poród to nie bajka...
pomocy0vi.gif


Pumi...od nas też pyzusie wycałuj...jest przesłodkim aniołkiem
 
Girly życzę Ci żeby to było już dzisiaj!Zabieraj się z mężem do roboty!:rofl2:Pobiegaj po chodach.......posprzątaj..może coś ruszy.Powodzenia:-)
Acha i na pewno wszystko będzie ok..........a chcesz znieczulenie?
 
E-sterka...dziekuje
misiak2ks.gif


Nie mogłam się doczekać, aż coś się wydarzy...a teraz już sie wydarzyło i mogłoby przestać
okularnik3kw.gif
hehee...u nas taka sliczna pogoda w Kraku, że aż szkod ajechać do szpitala....

Co do znieczulenia położna mówiła, że jeśli zajdzie potrzeba to zostanie mi podane...ja mam dość wysoki próg bólowy to może nie będzie poterzbne
oczqo9vr.gif
 
Dziewczyny może macie fajny namiary na domek nad morzem, zeby go sobie można było wynając na dwa tygodnie w czerwcu?
 
reklama
Girly- jestes jeszcze?
W ktorym szpitalu bedziesz rodzic? Wogole w ktorej dzielnicy mieszkasz? ja kiedys mieszkalam na Pilsudskiego kolo uniwerka a potem na Kurdwanowie.
Wiesz co kochana- zjedz sobieporzadnie przedporodem- bo potem nie ma energii na parcie. Niespodziankami podczas porodu sie nie przejmuj- bo to takie przezycie ze nawet o tym nie pomyslisz a juz na pewno cie to nie bedzie krepowac.
Ja psychicznie torche lepiej sie czuje bo jest szansa ze mala wyjdzie w czwartek do domku... Marze o tym dniami i nocami.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry