Oj tak kp jest mega wygodne i za darmo

Wiem, bo jak przeszłam na mm po 8 miesiącach to przeklinałam, że trzeba wstawać w nocy, dosypywać mleko (ja miałam całą noc wodę w podgrzewaczu), mieszać, sprawdzać, liczyć ile zjadła, a tak tylko cycek na wierzch i gotowe
Też się zarzekałam w pierwszej ciąży, ze max 3 miesiące a w końcu karmiłam prawie 8 (ostatnie 2 mieszanie). Jak dla mnie żadna przyjemność, ale dziecko zdrowe i zadowolone, ja wygodna
Na obolałe sutki polecam smarować swoim mlekiem, wietrzyć, ewentualnie lanoliną smarować 100%, bo tego zmywac przed karmieniem nie trzeba, a bepanthen trzeba.
Nie przestraszcie się też nawału. Dla mnie karmienie jest naturalne- mam mleko to karmię, choćby bolało, problemów z laktacją nie mam, trzeba tylko trochę poczytać jak karmić, jak przystawiać żeby nie bolało (bo jeśli źle dziecko się przystawi to porani sutki i się nie naje). Dobry doradca laktacyjny (ja mam super położną teraz, ale przy pierwszym dziecku dałam też radę sama) lub poczytać blogi matek karmiących jak hafija czy antoonóvka.
Ale jeśli chcecie karmić mm- wasza sprawa, każdy ma prawo wyboru. Tylko sporo tracicie.