Wiedziałam, że nie będziemy brać kościelnego, to szukaliśmy fajnego miejsca na cywilny, i tak jadąc któregoś dnia do Białego na koncert Percivala Schuttenbach mój wtedy jeszcze chłopak (o ile można go tak nazwać

powiedział, że w Tykocinie są fajne ruiny zamku, a był tam z 15 lat wcześniej to chciał zobaczyć jak to wygląda teraz, więc zajechaliśmy tam, i okazało się, że część ruin jeszcze jest, ale obok został odbudowany mały zameczek z restauracją i muzeum i od słowa do słowa ... A kobietka w urzędzie też żadnych problemów nie robiła, że ślub poza urzędem, tylko podanie i już :-)
A że zamek, to jak tu chodzić w białej sukni? co ja biała dama, że mam straszyć? poszukaliśmy strojów stylizowanych na XV-XVII wiek i już. nie przepadam za czerwonym kolorem, ale babka w 2 teatrze-wypożyczalni, jak powiedziałam czego szukamy, powiedziała, że ma coś i wszystko pasowało bez poprawek - więc tak chyba było pisane

Dodam, że świadków i rodziców również przebraliśmy - miny gości nie do opisania, zwłaszcza, że nikt nie wiedział :-)
innabajka elegancja-francja jak to się mówi :-)
kto ma jeszcze, teraz chwila wytchnienia od upałów, więc można oczy pocieszyć, chwalcie się chwalcie :-)