Cześć dziewczyny!
Zanim zdecydowałam się napisać, to przeczytałam (autentycznie!) wszystkie 196 stron postów hihi
Gratuluję Wam wszystkim i trzymam kciuki za wspaniale rozwijające się i bezproblemowe ciąże.
Ja obecnie jestem w 7 tyg ciąży potwierdzonej przez lekarza i z tętniącym serduszkiem zarodkiem

Mam już w domu 6latka

Staraliśmy się z mężem długo o drugie dziecko, w międzyczasie miałam 2 laparoskopie i wykrytą niedrożność jednego jajowodu, ale…udało się i będę chuchać i dmuchać, żeby ciąża zakończyła się sukcesem i zdrową dzidzią

Termin mam na 30go stycznia
Jeśli chodzi o moją ciążę to niestety jestem na Duphastonie ponieważ ok 4 tygodnia (czyli the facto w dniu gdzie przypadała kolejna miesiączka) plamiłam krwią i brązowym śluzem - pomyliłam to z okresem…No i dlatego właśnie mam tabletki zapobiegawczo na podtrzymanie. Od tamtej pory na szczęście nic się nie dzieje

Z dolegliwości…męczą mnie niestety uporczywe mdłości, ale takie, że nie jestem w stanie funkcjonować…Całe dnie leżę (jestem na zwolnieniu), jest mi słabo, niedobrze, nie mogę patrzeć na jedzenie, a jak nie jem to oczywiście jest jeszcze gorzej. Jestem 3 kg na minusie póki co :/ Mam nadzieję, że niedługo będzie odrobinę lepiej…
Wiem, że i Wy się męczycie, więc przynajmniej nie jestem z tym sama…
Pozdrawiam Was ze Szczecina
