Martyna ojj nie zazdroszczę, ja w drugą stronę, bo mój prawie od początku ładnie przesypiał noce, aż się boję co będzie przy drugim, bo człowiek się szybko do dobrego przyzwyczaja
Natalijka dobrze, że genetyczne wyszły w porządku i Mąż mógł zobaczyć maleństwo

Mój ze mną też zawsze chodził, fajne przeżycie spędzać ten czas razem

My dla synka mieliśmy dostawkę do naszego łóżka w sypialni plus zwykłe łóżeczko w jego pokoiku, spał w nocy z nami do 7 miesiąca, później już został oddelegowany do swojego pokoju

Teraz przez pierwsze miesiące maleństwo też będzie u nas

Jak macie mało miejsca to polecam dostawkę

Zajmuje dużo mniej miejsca niż zwykłe łóżeczko, dziecko ma swoją przestrzeń, a mimo wszystko macie je w zasięgu wzroku i nawet głupie podanie w nocy smoczka nie jest problemem, bo nie trzeba się zrywać z łóżka
Truskaweczka a no jak taka okazja to inna sprawa

A potem sobie na spokojnie sprzedacie mieszkanko z zyskiem, więc same plusy

A może u was ząbki wychodzą stąd te akcje ze spaniem czy macie już wszystkie? Nie stresuj się tylko ciesz z braku objawów

Jakby to miał być jakiś wyznacznik to ja się powinnam cały czas zamartwiać, bo objawów zero
HappyBabyMama ja też mieszczuch dlatego domek pod samym miastem, z komunikacją miejską i w ogóle

Nie wyobrażam sobie mieszkać w jakiejś głuszy

Chyba u każdego tak wyglądała pierwsza noc z maluchem w domu

Bynajmniej my też co chwilę zaglądaliśmy czy mały oddycha, a jak kwęknął to zaraz panika

Ale po tygodniu się u nas unormowało i człowiek wrzucił na luz
Coś tu dzisiaj pusto jak na te porę, chyba się wczoraj wszystkie wymęczyły pisaniem
