Witajcie babeczki!
Mam 33 lata jestem mamą prawie dwuletniej córeczki.
Okres spóźniał mi się dwa dni a z racji ze moje cykle sa bardzo regularne wczoraj zrobiłam test-dwie grube kreski. Sama się dziwie ze coś pokazał bo to byłby jakiś trzeci tydzień od zapłodnienia, a nawet 2,5.
Dziś rano zrobiłam raz jeszcze. Wynik pozytywny. Zrobię jeszcze za tydzień.
Z racji ze mieszkam w UK na pierwsza wizytę muszę poczekać do 9 tygodnia a na pierwsze USG do 12.
Jeśli chodzi o objawy to jest mi bardzo zimno momentami, budzę się w nocy i nie mogę spać. Chyba częściej robię siku. I jestem bardzo zmęczona.
Mam nadzieje ze wszystko będzie dobrze i w 8 stycznia (albo w okolicach) będzie dzidziolek.
Życzę wam dziewczyny żeby wszystko poszło gładko i fajnie będzie mieć was koło siebie.
Byłam już na lipcowkach 2015 i wiem jak to fajnie mieć z kim popaplac i ponarzekać na spuchnięte stopy