reklama

Styczniowe mamy 2020

reklama
Obudziłam się, nic mnie nie boli narazie, boję się wstać :P dzisiaj pakuję torbę, trochę mnie wystraszyła ta nocna akcja. Lepiej być już jak najbardziej gotowym, dlatego dopinam wszystko i czekam... domyślam się że jak się naprawdę akcja zacznie to nie będę miała watpliwosci, jednak wcześniej miałam 1-2 skurcze dziennie, pod wieczór, a wczoraj trwało to kilka godzin tak naprawdę. Zobaczymy co dzisiaj się będzie działo. Stres już mi chyba zostanie do końca...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry