reklama

Styczniowe mamy 2020

A mój mąż wczuwa się w rolę taty i usypia psa na rękach 🤦🏼‍♀️
Plecy bolą okropnie tylko ciepłe kąpiele i masaże pomagają. Póki co cisza więc w niedzielę jedziemy do szpitala na KTG.
 

Załączniki

  • IMG_20200102_205244.jpg
    IMG_20200102_205244.jpg
    1,1 MB · Wyświetleń: 165
reklama
Jutro zaczynam 38 tc. Dzisiaj szlam na krótki spacer i musiałam czym prędzej wracać do domu, bo prawie płakałam z bólu. Tak mnie klulo w spojeniu lonowym i pachwinach, że nie mogłam się doczłapać do domu. Jak się położyłam chwilę ustalo, a teraz znowu się rozpoczęło z podwójną mocą. Przeczytałam, że może być to rozejscie spojenia i zaczęłam się bać. Miałyście podobnie? Ból jest nie do wytrzymania.
Miałam tak jakoś początkiem grudnia. Poszłam z psem na spacer 10 minut od domu złapał mnie taki ból że 40 minut do domu wracałam... Ledwo szłam, wszystkie mohery mnie po drodze wymijały. Trzymało jakoś ok dwóch dni, dużo leżałam i to pomogło
 
Jutro zaczynam 38 tc. Dzisiaj szlam na krótki spacer i musiałam czym prędzej wracać do domu, bo prawie płakałam z bólu. Tak mnie klulo w spojeniu lonowym i pachwinach, że nie mogłam się doczłapać do domu. Jak się położyłam chwilę ustalo, a teraz znowu się rozpoczęło z podwójną mocą. Przeczytałam, że może być to rozejscie spojenia i zaczęłam się bać. Miałyście podobnie? Ból jest nie do wytrzymania.
Ja tak mam od miesiąca ale teraz to już mogę rodzic więc nic z tym nie robię a wręcz specjalnie laże
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry