reklama

Styczniowe mamy 2020

reklama
No właśnie chodzi mi o to ze moja córka tez zasypia o północy, 1 albo 2 wydaje mi się to bardzo późno. W później może spać do 10 rano. Wolałabym żeby chodziła o 22 spać i wstawała o tej 8...
 
Serio?! Mi w szpitalu tłumaczyli, ze obowiązkowo muszę budzic maluszka co 3h na karmienie ze wzgledu na spadek glukozy
Poza pobytem w szpitalu obudziłam córkę na karmienie tylko raz. U mnie nie ma takiej potrzeby, bo córka bardzo dobrze przybiera na wadze. W ciągu 16 dni, 660 gramów. Pediatra powiedziała, że jeśli śpi to znaczy, że tyle snu jej potrzeba.
 
Ja nie napisałam ze w tyn czasie nie budzi się na jedzenie tylko ze ogólnie spi sobie np do 10. W nocy dwa razu się wybudza na jedzonko.
 
Dziewczyny, nie wiem jak wasza świadomość w tych sprawach i czy w ogóle was to interesuje, ale jakiś czas temu przypadkiem dowiedziałam się o przypadłości, która nazywa się "rozejście kresy białej mięśni brzucha". Zapisałam się prywatnie do fizjoterapeuty żeby zweryfikować czy mnie też to spotkało i co ewentualnie z tym zrobić. Na szczęście okazało się, że nie mam rozejścia, ale dosyć słabe mięśnie brzucha. Fizjoterapeutka nakleiła mi na brzuch taśmy, pokazała jak ćwiczyć mięśnie żeby je wzmocnić, pokazała dodatkowe czynności na uelastycznienie i ujędrnienie mięśni. Opowiedziała, co grozi w przypadku wykonywania klasycznych brzuszków i przeciążania mięśni. Cieszę się, że w porę się tym zainteresowałam, bo wolę żeby obyło się bez przepukliny a w ostateczności operacji.
 
Dziewczyny a jak wam idzie karmienie piersią? Ja karmie już 6 tyg i ciagle mnie boli... czasami do płaczu. Boli w trakcie najbardziej jak się mała przyssie ale po karmieniu również odczuwam dyskomfort e piersiach... bardzo to utrudnia życie. I co ile jedzą wasze dzieci kp? I jak długo wiszą przy piersi?
Te tak miałam, ból przy każdym przystwieniu, okazało się że dziecko ma wedzidelko do podciecia, i po zabiegu jak ręką odjal🙂wybierz się do neurologopedy. A jeśli masz pogryzione sutki to są takie w aptece fajne kompresy z lanolina mi bardzo pomogły
 

Załączniki

  • Screenshot_2020-02-06-15-34-22-884_com.google.android.googlequicksearchbox.jpg
    Screenshot_2020-02-06-15-34-22-884_com.google.android.googlequicksearchbox.jpg
    199,9 KB · Wyświetleń: 115
reklama
A ja w związku z trombofilia i niska hemoglobina, a do tego nacieciem krocza, które moja położna skomentowała "Boże kto pani to zrobił?" jestem nie do życia. Dobrze że partner ma tatusiowy, bo co wstaje to mam duszności i ledwo do ubikacji mogę dojść. Już męczy mnie ten stan. Nie mogę się doczekać końca połogu. Nawet normalnie siedzieć nie mogę przez to nacięcie...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry