Mówilam, że potrzebuje czasu

No to teraz kamień z serca pewnie.
Pracodawcę mam blisko bo na równoległej ulicy mieszka, zakład pracy no 10-14 km.
Ja się po glukozie nażarłam żelek malinek i nick nacków i mi sie cały dzień nie chcę jeść

Za to suszy!!!
A tymczasem siedzę i wzdycham do monitora bo pochorowałam się na tego królika białego, ale wiem wiem... mam 11,a dziecko w drodze. Niemężowi obiecałam pieska, jak połowa króli odejdzie do krainy wiecznego kicania.
Chociaż po glukozie miałam chandrę, poszłam karmić pokemony i sru 3 kolby kukurydzy: CocoChannel, Zgred,Atena stru następne 3: Hera, Czoko, Alpinistka i ostatnie 5 Salvador Dali, Zośka, Afrodyta, Diana, Róża dla wolno biegających, a no właśnie 5, a nie 6(bez Popusi) wyglądało w ręku smutno. Dopiero dzisiaj pozwoliłam sobie na żałobę po mojej najstarszej i naj naj naj. Te hormony ciążowe, brak jednej kolby, a siedziałam i miałam nastrój jakby conajmniej człowiek odszedł. Dzika rozpacz z opóźnionym zapłonem o 4 dni
Rady z syropkami mi też się przydadzą gdyż nie mąż ma już 38 st, dziś of coruse w pracy i kazali mu robić na zewnątrz, a go gardło boli i smarcze i w końcu mnie zarazi. Albo sam nabawi się zapalenia płuc lub anginy z przerzutami. Doigra się.
A tymczasem

mam śnieg w ogrodzie.
Zobacz załącznik 1024215