reklama

Styczniowe mamy 2020

Mnie kilka dni temu coś zaczęło rozkładać to ratowałam się herbatka combo ;D miód, cytryna, imbir i maliny :D piłam też syrop z cebuli, do ktorego tez dodałam cytrynę, miód o imbir. pomogło, gardło przestało boleć, został tylko katar ;)
A co do wagi.. W pierwszej do konca przytyłam niecałe 11kg, a w tej juz mam prawie 9kg ma plusie.. :/ boję się co to będzie do stycznia..dobrze chociaż że startowałam teraz z waga 4kg nizsza niż w pierwszej ciąży.
 
reklama
Moja kopara chyba próbuję się prze drapać. Naoglądałam się porodów. Odechciało mi się. Mimo, że babka miała kupe personelu i prawie ją głaskali a ona urodziła bliźniaki w kilka minut nie zachęca mnie to. Spisuje właśnie testament. Tak właściwie po co one się drą? To coś daje?
 
Dziewczynki. Mam dylemat.
20 lat temu wanienka do kąpania wyglądała jak wanienka. I takową funkcję pełniła.
Kompletuje wyprawke z działu "pielęgnacja" i... zgłupiałam [emoji23][emoji23][emoji23]
Czy tez macie jakieś wynalazkowe czy klasyczne
 
Moja kopara chyba próbuję się prze drapać. Naoglądałam się porodów. Odechciało mi się. Mimo, że babka miała kupe personelu i prawie ją głaskali a ona urodziła bliźniaki w kilka minut nie zachęca mnie to. Spisuje właśnie testament. Tak właściwie po co one się drą? To coś daje?
Przynosi ulgę? To chyba naturalny odruch czlowieka, kiedy cos nas boli krzyczymy?
Na pewno podczas porodu krzyk łagodzi , redukuje napięcie. Myslę, ze w jakims sensie pomaga, rodzilam raz ze znieczuleniem, raz bez, to cos na ten temat wiem.
 
Nieee, tylko nie porody. Dziewczyny, przecież to boli. Rodziłam w 2011,a czuję się jakby było to pół roku temu. Podczas parcia nie mogłam kompletnie zamknąć gardła, bo mi powietrze uciekało i wkurzało mnie to :zawstydzona/y:
Nie pamiętam, żebym krzyczała, ale słyszałam jęki kobiet dookoła jakby orgazmy przeżywały :p tego nie da się zapomnieć
 
Moja kopara chyba próbuję się prze drapać. Naoglądałam się porodów. Odechciało mi się. Mimo, że babka miała kupe personelu i prawie ją głaskali a ona urodziła bliźniaki w kilka minut nie zachęca mnie to. Spisuje właśnie testament. Tak właściwie po co one się drą? To coś daje?
Oj jak ja się darlam....:o mimo, że wcale tego nie planowalam...z bólu po prostu.. Mam nadzieję, że tym razem jakoś uda mi sie to opanować..
Dziewczynki. Mam dylemat.
20 lat temu wanienka do kąpania wyglądała jak wanienka. I takową funkcję pełniła.
Kompletuje wyprawke z działu "pielęgnacja" i... zgłupiałam [emoji23][emoji23][emoji23]
Czy tez macie jakieś wynalazkowe czy klasyczne
Ja mam najzwyklejszą, klasyczną ..te profilowane nie posluza za dlugo, dziecko wyrośnie. A tak to synek 16 miesięczny nadal sie w swojej kąpie.
 
reklama
Hmn, co do wanienek planuje klasyczna ze stojakiem. Taka wygoda żeby nie latać i nie kłaść na stole/łóżku jak dawniej.
Nad przewijakiem się zastanawiam, nie jest niezbędny raczej kuszą mnie te półki pod.

Celia - z porodem nie uwidzisz. Nie oglądaj bo to rzeczywiście można zaliczyć pod horror z dużą ilością krwi. Nie ominie cie i tak. Pamiętaj że nie będziesz myślała o niczym innym jak o tym żeby było po i będzie Ci wszystko jedno czy się drzesz. Ważny jest oddech i współpraca z połozna i to jakie masz biodra :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry