reklama

Styczniowe mamy 2020

reklama
Zapodaj nazwę, to się u mnie zapytam.

Ja od pierwszych objawów do urodzenia miałam 7,5h. LICZĘ NA TO, że tym razem będzie szybciej, bo moja pipcia jest wielka jak pusty sklep (tak mi kiedyś gin powiedział :crazy:).
Ale bardzo dobrze odnajduje się w niej mój narzeczony :D

Ty się śmiej. Jak ja miałam przepuklinę, to akurat w dzień operacji ślicznie się schowała więc chirurg wierząc mi na słowo i pokazałam palcem gdzie, tam mnie cięli :-) :):baffled:

Moja teściowa jest schorowana, prawie się nie rusza z domu, to nic mi nie kupuje dla Józia, ale patrzy zawsze mi na brzuch jak przyjdę, myślę, że się cieszy.
Ja to się boję spojrzenia mojej teściowej, jak koło niej przechodzę to zakrywam brzuch dłońmi. I najlepiej się czuję jak jej unikam
 
Moje teściowa też mniej niż zero zainteresowania. A mieszkamy razem, tzn. mamy tylko wspólne podwórko bo ona mieszka na dole a my na górze. Mamy osobne wejścia i piętra też są porozdzielane tak, że nie da się kursować. Jedyne zainteresowanie jakie mi okazała to wtedy gdy pytała się co będziemy mieli. Jak powiedziałam, że córeczka to wywróciła gałami, powiedziała że niech będzie i córeczka byleby zdrowa była i wyglądała jak człowiek a później poszła do teścia i powiedziała, że "do srania nam ta dziewucha potrzebna". Akurat miałam okno otwarte w salonie i wszystko słyszałam. Bogu dzięki nie przychodzi do nas prawie wcale. Ale co ja przeżyłam z nią, z nimi obojga przez te 16 lat to książkę by napisał. Odkąd przestałam się nimi przejmować, jestem wreszcie szczęśliwa
Kolejna ma wizje na plec... Jakby sie dalo wybrac to haha. Jedyne sluszne rozwijanie to zmiana lokum i spokoj w 100% :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry