• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Styczniowe mamy 2023

Ja się staram leżeć jak najmniej, tylko ostatnio coraz gorzej mi to wychodzi. Mój kręgosłup nie lubi leżenia. A przestałam ostatnio ćwiczyć i nie jest dobrze. Jakiś spadek formy mam, nic mi się nie chce.
 
reklama
Mam jeszcze pytanie. Wczoraj wieczorem miałam dziwne uczucie twardego brzucha. Mała była strasznie napięta i zaczęło mnie boleć jak na okres ale puściło.. Miałam tak tylko jeden raz. Nie wiem czy to z przemęczenia, bo wczoraj miałam gości i trochę roboty czy coś innego jest przyczyną. Miałyście takie odczucie ?
 
U mnie to prawie żadnych dolegliwości poza bolącym kręgosłupem. Wczoraj pierwszy raz kłucie w boku miałam. Moja pierwsza ciąża na takim etapie więc też nie wiem kiedy się martwić a kiedy to normalne. I coś mała słabo się ruszyła i już mówiłam swojemu że chyba na IP trzeba będzie jechać, ale na szczęście mała zaczęła brykać i boleć przestawało.
 
U mnie to prawie żadnych dolegliwości poza bolącym kręgosłupem. Wczoraj pierwszy raz kłucie w boku miałam. Moja pierwsza ciąża na takim etapie więc też nie wiem kiedy się martwić a kiedy to normalne. I coś mała słabo się ruszyła i już mówiłam swojemu że chyba na IP trzeba będzie jechać, ale na szczęście mała zaczęła brykać i boleć przestawało.
Ja wczoraj gdzieś wyczytałam, że już się zaczynają skurcze przepowiadające i myślę że z tego ten bol..
 
Stresuje mnie ta moja Żabka, jak się mało rusza. Wczoraj całe popołudnie czekałam, aż zacznie się wiercić. I już nerwy miałam, bo w nocy w prawy boku kłujący ból, ale rano mała się wierciła i było spokojnie. A po południu leniuszek się z niej zrobił.
 
Tak sobie czytam różne psoty, o dolegliwościach w ciąży, rosnącym brzuszku i zdjęciach. I jakoś u mnie wszystko późno. Ze zgagi i zaparć to się cieszę, że późno. Brzuszek też późno u mnie zaczął być widoczny. Teraz jest 30tc i jak wkładam luźne ciuchy to nic nie widać. Moja pannica nie lubi zdjęć i nie chce pozować. Na każdy USG się chowa.
 
reklama
Stresuje mnie ta moja Żabka, jak się mało rusza. Wczoraj całe popołudnie czekałam, aż zacznie się wiercić. I już nerwy miałam, bo w nocy w prawy boku kłujący ból, ale rano mała się wierciła i było spokojnie. A po południu leniuszek się z niej zrobił.
Moja też testuje moja cierpliwość.. Nie chce się ruszać a ja panikuje.. Mąż mnie uspokaja ale jestem dopiero spokojna jak poczuje kopniaka chociaż jednego..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry