Blanca86
Fanka BB :)
Jeju ale dlaczego? Skąd takie złe myśli? Akysz!!Dziękuję, choć powiem szczerze że mam jakieś takie złe przeczuciastaram się myśleć pozytywnie ale jakoś mnie nachodzą czarne myśli
![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Jeju ale dlaczego? Skąd takie złe myśli? Akysz!!Dziękuję, choć powiem szczerze że mam jakieś takie złe przeczuciastaram się myśleć pozytywnie ale jakoś mnie nachodzą czarne myśli
![]()
Byłam na wizycie w 8 tygodniu ciąży i serduszko pięknie biło. Kolejną wizytę miałam dwa tygodnie później i klika dni przed wizytą piersi mi się zrobiły takie jak przed ciążą, mniej bolesne a dzień przed wizytą dostałam plamień koloru kawa z mlekiem. Na USG niestety zarodek bez widocznej akcji serca. Niestety nie doszło do samoistnego poronienia i miałam zabieg łyżeczkowaniaPowiedz mi proszę, miałaś jakieś objawy ?
Ładny wynik i ważne, że rośnieMam juz wyniki bety hcg :
14.05 → 36,1
16.05 → 137,4
21.05 → 982
Czyli wzrost spadl z 280 % na 120 % i się durna zaczęłam martwić![]()
Nie wiem ja ogólnie jestem realistą z przewagą na pesymizm. Zawsze wolę wymyślać czarne scenariusze i się nie nastawiać żeby się nie zawieźć. Mimo, że nie mam przykrych doświadczeń w życiu to tak mi się lepiej żyje z takim podejściem. No i dzisiaj to już na maxa daje o sobie znać i się nasila w takich stresujących sytuacjach.Jeju ale dlaczego? Skąd takie złe myśli? Akysz!!
Mi tylko kwaśne pomaga, skittelsy albo cukierki z rossmana. Byle nie słodkie, musi być kwasior. Od słodkiego odrzuciło. Ale jak nie mdłości to zgaga i tak w kołoJak sobie radzicie z mdłościami? Masakra jest, mulenie level master. Nic nie pomaga.![]()
Mam juz wyniki bety hcg :
14.05 → 36,1
16.05 → 137,4
21.05 → 982
Czyli wzrost spadl z 280 % na 120 % i się durna zaczęłam martwić![]()
Rozumiem, przykro mi bardzo.Byłam na wizycie w 8 tygodniu ciąży i serduszko pięknie biło. Kolejną wizytę miałam dwa tygodnie później i klika dni przed wizytą piersi mi się zrobiły takie jak przed ciążą, mniej bolesne a dzień przed wizytą dostałam plamień koloru kawa z mlekiem. Na USG niestety zarodek bez widocznej akcji serca. Niestety nie doszło do samoistnego poronienia i miałam zabieg łyżeczkowania
Jasne, każdy przeżywa inaczej. Stres jest niestety wpisany już na zawsze chyba w nasze życia.Nie wiem ja ogólnie jestem realistą z przewagą na pesymizm. Zawsze wolę wymyślać czarne scenariusze i się nie nastawiać żeby się nie zawieźć. Mimo, że nie mam przykrych doświadczeń w życiu to tak mi się lepiej żyje z takim podejściem. No i dzisiaj to już na maxa daje o sobie znać i się nasila w takich stresujących sytuacjach.
Właśnie sie wykąpałam i po mału się ogarniam choć wizytę mam na 15. Najchętniej już bym stała pod gabinetem i czekała. Mało tego z tego stresu nie mogę nic jeść bo nie dość, że mdłości męczą ogólnie to jeszcze teraz przez stres.
Powinnam wyluzować ale kurde nie umiem.