reklama

stycznióweczki u lekarza:)

Mnie też czeka wizyta u dowcipnego lekarza, ale jakoś tak nie mam jeszcze odpowiedniego nastawienia. jak to jest - jak łaziłysmy z brzuchami, to mogłybyśmy co drugi dzień iść, a teraz? Rok mija i jakoś się nie chce :-D

Elma ale pech. Trzymaj się.
 
reklama
Ja tez sie musze wybrac do ginka i tez zbieram sie zbieram i jakos nie moge sie zebrac. Zebys wiedziala Lorien jak bylysmy w ciazy to biegalysmy niemal co tydzien a teraz raz na rok trudno sie zebrac.
 
U mnie juz z glowy :-) tyle ze tu zamiast przystojnego gina cytologie robi okropna pielegniarka:szok::szok::szok: chcialam isc w PL ale przyslali juz trzecie wezwanie ze sie nie stawilam wiec poszlam!! masakra!!

A wy nie odkladac tylko sie umawiac kobitki!!!
 
Ja mam Mirene od tygodnia, trza bylo w koncu jakies powazne zabezpieczenie bo za kolejna dzidzie dziekujemy;-)i mam gina z glowy na 5 lat:-D:cool2:;-)Slyszalam,ze jedna chodzila 10 lat z wkladka i nic jej tez nie bylo;-)
 
Ja też muszę iść:zawstydzona/y:. Ale jakoś się zebrać nie mogę, bo mój przystojniak już u nas nie przyjmuje buuu:cool2:;-):-p

dziewczyny szybciochem do gina jedna za drugą.:-p



ja byłam jakiś czas do tyłu. Zrobili cytologię, strasznie pewna byłam,że wszystko ok;-), dostałam wyniki to mało nie siadłam. Wyniki złe i zaproszenie na kolposkopię.
A na kolposkopii pytanko: wycionamy te złe komórki czy najpierw biopsja. Poszła biopsja, później kolejna wizyta i wiadomo, usuwanie nadżerki.
Idźcie lepiej.:tak:Im wczesniej jak coś tym lepiej.
 
reklama
Ojej Kasiulka!! To dobrze ze poszlas!! Mam nadzieje ze teraz juz bedzie w porzadku!!
Mi maja wyniki wyslac w ciagu dwoch tygodni wiec czekam i mam nadzieje ze bedzie ok! tez jakos to potraktowalam jako rutynowe badanie... zobaczymy jak z wynikami ...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry