Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
to fakt na święta się do szpitala chciała kłaść ;-)Wstawiłam SMSa od Patrysi - jeszcze nie rodzi - już ma skierowanie na wywołanie! A biedna w grudniu rodzić chciała przed czasem;-)


kolezanka mi powiedziala ze jak mozna sobie w ten sposob "wcisnac" dlonia brzuch to znaczy ze do tygodnia powinno sie urodzic. U niej sie to sprawdzilo, jak brzuch jej sie tak obnizyl to po 3 dniach zaczela rodzic. A co Wy o tym myslicie?![]()
Moja na razie nie ma powrotnego biletujola, labamba nie straszci heh. Moja mama przylatuje 29 stycznia i pewnie bede juz po porodzie. Ale tez sie boje, ze bede sie troche wyladowywala na niej.
No nic popracuje nad soba i przemowie do rozsadku, zeby nie pyskowac
Wasze mamy do kiedy zostaja?

Biedne dzieckowłaśnie byłam u tej mojej koleżanki , która jak to powiedziała "urodziła chyba nie to dziecko" :-(, gdyz poprosiła mnie abym skoczyła do niej do domu i przywiozła jej trochę rzeczy dla dziecka w neutralnych kolorach, bo jej mąż nie rozróżnia pajacyka od kaftanika, no i jak otworzyłam szafę to mnie zmroziło,sam róż nie wspominając już o sukienkach, na lato które wiszą jeszcze z metkami. Jeśli urodzę dziewczynkę to chyba je od niej odkupię
No i oczywiście dziewczyna w szoku, dziecko leży w szpitalnej kuwetce a ona w łózku i widzę ze nawet na małego nie zerka
Teraz dopiero zrozumiałam dlaczego mój ginekolog nie chciał mi powiedzieć jaka płeć, aż go "przycisnęłam" to coś tam pod nosem wydukał...
a ja dzis byłam na KTG skurczy całkowity brak,ale mój gin powiedział mi zebym przyjechał jeszcze w niedziele na zapis i zapytał się mnie czy wolę rodzić w niedzielę czy w poniedziałek???
Macy spokojnie , będzie dobrze![]()
Nam się wydaję, że ono nic nie czuję ale to nie prawda
Ja dokładnie też już od 3 tygodni mam opuszczony brzuch i porodu ni widu ni słychu.Ja mysle,ze moge tak reke polozyc od ponad 3 tygodni.....;-)

chodzę po pokoju i zbieram co trzeba.
a jak ja mam body i pajacyki to co źle?
:-)wziełam rózne wersje ale kaftaników z kołnierzykiem to nie zakupiłam 




a juz sie cieszylam ze moze czas oczekiwania mi sie skroci a tu zooonk
odebralyscie mi resztki nadziejiJa mam podobne myśli w tym temacie - bo jednak kilka z nas musiało leżec w ciązy, ale zawsze sie dziewczyny odzywały chociaż parę słów, a Nikki milczy jak zaklęta, więc wnioskuję, że u niej cos sie jednak wydarzyło i juz z nami nie pisze...Co do NIKKI, to ja niestety myślę, że coś się podziało i po prostu nie potrafi już z Nami rozmawiać.
No i tym sposobem ja wylądowałam z dwoma torbami (na pocieszenie to były niewielkie torby - w jednej moje rzeczy w drugiej dla Misi) i do tego jeszcze reklamówka, bo pieluchy się nie zmieściły i jeszcze dokumenty w rękę - jak wielbłądy w śniegu, bo sypało okropnie tachaliśmy się z tym na porodówkę. A jeszcze miejsc parkingowych pod szpitalem nie ma, więc drałowalam z tobołkami, skurczami co 2 minuty jakieś 200-300m - jak dla mnie w tamtym stanie to kilometry całeDziewczyny - zaczęłam torbę pakować....chodzę po pokoju i zbieram co trzeba.
Na stronie szpitala piszą... koszulki, kaftaniki, spioszki... kurde..a jak ja mam body i pajacyki to co źle?
:-)wziełam rózne wersje ale kaftaników z kołnierzykiem to nie zakupiłam
W sumie to co potrzebne by wlazło w torbę średniej wielkości ale ... pieluchy dla małego, podpaski dla mnie i ręcznik papierowy (to jest na liście) to za nic
A zgrzewka wody![]()
Na pocieszenie - u ciebie będzie lepiej, bo przynajmniej bez skurczy i na spokojnie, wic się dotachacie z tobołami:-)