reklama

Styczniówki 2021

Ja się wygolilam, umyłam głowę, wyprasowalam i wyskoczylam z dresu z planem podbijania swojej dzielnicy. Wypicia kawy na mieście, bo tylko taka mi smakuje itp. I kiedy juz byłam gotowa do wyjścia zachmurzyło się okrutnie, dostałam alert pogodowy i trochę mnie zaczęło pobolewac w brzuchu. Teraz leżę odpicowana, wyubierana, wymalowana z saszetka na ramieniu i pod kołderka 😅 czekam na dalszy rozwój wypadków i trochę łapie mnie senność.
 
reklama
Nie zawsze i nie wszędzie to stosują, a jeszcze się nasłuchasz od kobietek w kolejce że przecież ciąża to nie choroba.
Właśnie mnie bardzo wkurza takie gadanie tych bab. Czasem choroby też nie widać. W ciąży dużo się zmienia i nie wszystkie się dobrze czują. I jakby nie patrzeć dolegliwości ciążowe to jest choroba. Trzeba w takich sytuacjach być trochę bezczelnym. Ale najgorzej jak kolejka duża i wszystkie w ciąży ;)
 
Byłam dzisiaj w laboratorium . Ledwo to przeżyłam. Pod szpitalem byłam już o 7.30, kolejka dramat. Przed 9 byłam już druga w kolejce i nagle wychodzi Pani i mówi, ze teraz będzie godzina przerwy bo trzeba zrobić dezynfekcje i żeby przyjechać na godzinę 10. Poczekalnie tez trzeba opuścić bo będą dezynfekować. Stwierdziłam, ze skoro tak to idę do domu (mam 5 min pieszo) i przyjdę za godzinę. Wracam po godzinie, a tam znów kolejka dramat. Nie ma gdzie usiąść, słabo mi było już myślałam, ze się wykończę. Dopiero po 11 byłam wolna.
U mnie jest to samo, przychodnie otwierają 7:30 ja przyjeżdżam o 7:00 i już 10 osób przede mną stoi. Czekam na moment aż ciąża będzie widoczna wtedy będę szła na początek od razu sobie a teraz wystoję jakoś..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry