jolka111
mamy czerwcowe 2007 Entuzjast(k)a
A tak wogóle, to jestem po poważnej rozmowie z M na temat łóżeczek. Mój ukochany stwiedził zdecydowanie, że turystyczne do salonu, a zwykłe do sypialni i koniec dyskusji. Tylko jest jdno ale... do sypialni chce wstawić łóżeczko po Juniorze, co mi się zdecydowanie nie podoba
Źle napisałam, bo w tym łóżeczku junor spał jako ostatni, przedtem dwójka mojego kuzynostwa, ja i trójka rodzeństwa no i na początku moja kuzynka. Także ja uważam, że już wystarczy. Szczególnie, że jak junior był większy i zaczynał w nim skakać to zdarzyło się, że odpadły listewki z dna :-(.
Oczywiście M twierdzi, że doszykuje je do czerwca, ale ja naiwna nie jestem, swojego męża znam i wiem, że jeśli wogóle to zrobi, to na ostatnią chwilę (czyt. Jak będę w szpitalu).
Ale popracuję jeszcze nad tym
i mam nadzieję, że go przekonam ;-)
Źle napisałam, bo w tym łóżeczku junor spał jako ostatni, przedtem dwójka mojego kuzynostwa, ja i trójka rodzeństwa no i na początku moja kuzynka. Także ja uważam, że już wystarczy. Szczególnie, że jak junior był większy i zaczynał w nim skakać to zdarzyło się, że odpadły listewki z dna :-(.
Oczywiście M twierdzi, że doszykuje je do czerwca, ale ja naiwna nie jestem, swojego męża znam i wiem, że jeśli wogóle to zrobi, to na ostatnią chwilę (czyt. Jak będę w szpitalu).
Ale popracuję jeszcze nad tym
i mam nadzieję, że go przekonam ;-)
Raczej się nie skuszę