• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Szafa malucha

Jesli chodzi o pokupki to mi zostalo - lozeczko (a raczej kolska), fotelik samochodowy, wanienka i uzupelnienie torby do szpitala. No wiec...hmm chyba nie duzo - ciuszkow na poczatek mam pod dostatek najwyzej potem sie dokupi a kosmetykow tez mam duzo bo dostalam od mamy - tylko nie wiem czy sie sprawdza...zobaczymy.

Dziewczyny bedziecie kupowac laktator? Ja wlasnie nie wiem czy nie zaczekac z tym do po-porodzie, ale jak w pierwszych dniach bede miala jakies problemy to kicha...Co myslicie??:confused::confused::confused:
laktator już kupiłam - na allegro ręczny z Baby Ono (chyba najtańszy). mi z zakupów zostało chyba uzupełnienie torby i jakaś pościel do wózka by się przydała:tak: najgorsza była wanienka, bo do końca nie wiedziałam, na jaką się zdecydować, ale już (prawie) po sprawie, bo jeszcze tylko przelew i przesyłka:-)
Olla słyszałam, że żeby nie rezygnować z karmienia można kupić silikonowe nakładki na piersi i zakładać podczas karmienia. nie odstawiasz wtedy dziecka od piersi, a karmienie już nie jest takie bolesne. oby faktycznie działało:tak:
 
reklama
W sprawie osłonek pisałam wcześniej ale się powtórzę. Pięć lat temu uratowały mi dziecko od śmierci głodowej.;-) Naprawdę, dzięki nim mogłam karmić Weronikę i to nie dlatego że bolało, ale dlatego że miałam sutki równe z brodawkami, a jak dostałam nawału pokarmowego to cycek był jak piłka do kosza - równy wszędzie i twardy. Po prostu nie do uchwycenia dla dziecka. No i tylko dzięki tym nakładkom byłam w stanie karmić. Wprawdzie po Weronice mam teraz sutki w miarę normalne, ale i tak sobie kupiłam nakładki na "wsiaki pożarnyj słuczaj". A co do bólu = to tak naprawdę boli nie to że dziecko jest źle przy piersi, tylko na początku pierś jest nie przyzwyczajona i za każdym razem boli pierwsze parę "zassań". A potem mija. Mój mąż jak przychodził do szpitala i widział miny dziewczyn które akurat zaczynały karmić, to się śmiał i mówił "rany, czego wy wszystkie tak się krzywicie przy tym karmieniu", bo wszystkie miały tak samo.
 
No i tak się rozpisałam o osłonkach ze zapomniałam o reszcie. Ja wreszcie zrobiłam chyba już wszystkie "drobne" zakupy. Wydałam od cholery i ciut ciut kasy, ale został mi już tylko do kupienia wózek i do zamówienia na Allegro jedna pościel. Mam wprawdzie dwa komplety po Weronice, ale chcemy żeby Magdusia miała jeszcze swój nowy. Reszta już jest. Teraz tylko pranie i prasowanie. A jutro jeszcze przemeblowanie.:baffled:
 
Dzagud gratuluję wydania kasy;-) :-)
u nas miało być dzisiaj przemeblowanie, ale się wkurzyłam przy pierwszej szafce, poszłam spać, a mąż nie wie jak, więc burdel w pokoiku jak był, tak jest.
teraz mąż śpi:baffled: jak dzisiaj nie zgłupieję, to będzie dobrze:szok: ;-)
 
Kochasek tylko spokojnie:-) a swoja droga to nasmialam sie czytajac twojego posta boza kazdym razem jak piszesz to mowisz ze maz spi albo ty idziesz spac a zawsze jest srodek dnia:szok: :-D Czy twoj maz pracuje nocki czy cos?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry