Ja dołączam do tych, którzy nie szczepią. To znaczy - szczepię tylko na obowiązkowe. I tak jest tego bardzo dużo, jak na pierwszy rok życia dziecka i jego nierozwinięty system nerwowy i odpornościowy, który musi sobie z tym poradzić.. Teraz w wielu krajach odchodzi się od zmasowanych szczepień, a zwłaszcza coraz więcej się mówi o szkodliwości "koktajli" - czyli szczepienia przeciw wielu chorobom w jednej dawce. We Francji na przykład obowiązkowa jest tylko odra świnka różyczka - do 1,5 roku trzeba zaszczepić, a kiedy o tym decyduje lekarz w porozumieniu z rodzicem.
Producenci szczepionek będą nas namawiać na wszystko, a media robiąc afery z pojedynczych przypadków zachorowań bardzo im pomagają.