Ja po kolejnych zajęciach w szkole rodzenia, dziś nastepna porcja ćwiczeń dla mam których dzieciaczki są uparte i ułożyły sie w poprzek

- leżąc na boku z ugiętymi nogami, jedną rękę wyprostowaną mamy pod głową a drugą rówiez wyprostowaną przed sobą pod kątem 90 stopni. Teraz rękę która leży przed nami - wyprostowaną - podnosimy do góry i wolnym ruchem przekladamy do tyłu za plecy, śledząc jej ruch :laugh: Ma to wyglądać tak, ze nogi są obrócone w lewą stronę, a ręka, głowa i górna część tułowia obrócone w prawo. I odwrotnie

Kurcze, jak to inaczej opisać? Mam nadzieję że rozumiecie o co mi chodzi.
- pozycja jak do kociego grzbietu (na kolanach i dłoniach), dłońmi robimy "kroczki" przesuwając się jak najdalej się da w prawo, później w lewo. I znowu, ma to wyglądać tak, że kolana i miednica nieruchomo w miejscu, a góra skręcona jak najdalej raz w prawo, raz w lewo.
Na swoją obronę mam tylko to, że jestem ciężarnym biologiem a nie rehabilitantką
