reklama

Szkoła rodzenia

czyli zakładamy Babyboom'ową szkołę rodzenia on-line :)
ja również się zapisuje, bo nie mam finansów na normalną szkółkę no i czasu bo pracujemy 11-19 do tego syn w przedszkolu, wiec nie mam jak sie wyrwać.
ps. Kupilam sobie "Shape-Mama" wydanie specjalne z płytą - ćwiczenia dla mam w ciąży , lub po porodzie (do wyboru) i tam sa 4 rodzaje treningów w tym 2 dla poczatkujacych z jogą. Poskakałam troszke w domu, te 2 treningi to ok 40 minut ćwiczen naprawde fajnych i kobitka też troche przy tym opowiada o ciąży i przygotowaniu do porodu.
Płtka uważam fajna, koszt to 11.95pln... tylko jeszcze trzeba miec to samozaparcie 2-3 rraazy w tygodniu :P
PS2. i znalazlam w empiku wydanie specjalne miesiecznika ZDROWIE (bodajże) za 5 czy 6 zł, "PO PORODZIE" mnóóóstwo rad informacji o połogu, ciele naszym i dzidzi o opiece i rozne praktyczne wskazówki. polecam.
 
reklama
Witam, ja chodzę od 2 tygodni do SR w Tczewie i jest bardzo sympatycznie. Co do ćwiczeń (Kasiad) a raczej zakazu, to panuje u nas pełna swoboda. Panie położne stwierdziły, że nic na siłę (ja np. nie mogę leżeć zbyt długo na plecach) Zresztą ćwiczenia to jakieś 5 minut, bo chodzi raczej o pokazanie jak to robić, niż pełen trening. W Trójmieście słyszałam, że dobra jest SR "Maria" Szko
 
ewala na dworcu w tczewie? jak tak to juz dzisiaj zadzwonie do znajomej zeby mi kupila mieszka akurat w tczewie a codziennie i tak przyjezdza do gdanska do pracy to mi podrzuci dzieki za info;-)
 
Madzia24 jak nie zdazylas jeszcze kupic to ja ci chetnie wysle swoje bo juz nie skorzystam. takze jak cos to adres na priva mi podaj i pedze na poczte.
 
A do szkoly rodzenia mam zadzwonic 7 grudnia i powiedza mi co i jak. U mnie w szpitalu to jest za darmowiec bede chiala pochodzic chociaz troche a informacjami na pewno sie podziele:-)
 
reklama
Ja do szkoły rodzenia nie bede chodzić, choć chciałbym...po pierwsze w mojej małej miejscowości nie ma szkoły rodzenia, jest przy szpitalu, w którym zamierzam rodzić....ale to 50 km od miejsca zamieszkania, dojazdy 2 razy w tyg.nie wchodzą w gre, sama sie boję a mąż pracuje praktycznie całe dnie...Po drugie nie moge cwiczyć, ze wzgledu na napinający sie burzuszek, wręcz przeciwnie, mam odpoczywac...

Wiec mam nadzieje,ze skorzystam z porad które tu zamieszczacie i ze stronki od Kasiad...bardzo fajna...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry