Czesc dziewczyny.Długo się nie odzywałam 3.08 urodziłam.Malutki ważył 3800 i mierzył 57.Ja jestem już w domu ale dzidziuś wylądował w klinice na ujastku z infekcją bakteryjną.Poród masakra mały dostał tylko 6 punktów dzięki lekom które podano mi w czasie porodu,jego stan był bardzo zły w pierwszych minutach.Dla mnie szpital w olkuszu nic sie nie zmienił i nigdy więcej nie poszłabym tam rodzić.Panie od noworodków i pielęgniarki to zupełna porażka,dla mnie tacy ludzie nie powinni pracować w szpitalu bo zupełnie nie wywiązują się ze swoich obowiązków.Jestem za to bardzo wdzięczna pani dr.Krukowieckiej od noworodków,bo dzięki jej decyzji przewiezienia dziecka do kliniki moje maleństwo wraca do zdrowia.:-)