dorcia jeśli o mnie chodzi to jak przerośnięty mamut. mam duży brzuch - podobno wogóle dziecko jest duże - wiec więzadła macicy juz wysiadają wystarczy że zrobie kilka kroków i ból okropny w dole brzucha no i w pachwinach. na dobrą sprawę to prawie z domu nie wychodze. jestem jakaś rozdrażniona ciagle, zła i jakby ktoś krzywo spojrzał to mogłabym pogryźć. w nocy się nei wysypiam bo wstaje po pięć razy na siusiu. ja chcę już urodzić :-(. moja lekarka, która do tej pory uparcie twierdziłą ze nie ma co liczyć na wcześniejszy poród na ostatniej wizycie w czerwcu (zawsze chodziłam na wizyty w osatniej dekadzie miesiąca, tak po 20) kazała mi przyjść tak koło 11 lipca bo bardzo prawdopodobne że jednak do końca nie dotrwam. dam znać jak wcześniej urodzę. już jestem spakowana musze tylko dla małego pokupować te pudry kremy itp. i moge rodzić. pozdrawiam