Hej dziewczyny, jestem w szpitalu od wczoraj, zbadano mnie (8 tydzień) , zarodka brak, pęcherzyk nieprawidłowy ksztalt, ciąża nieprawidłowa, nic z tego nie będzie - taki wniosek po USG. Miałam mieć zabieg ale betę zrobili jeszcze, okazało się że ona rośnie ale wzrost niewielki. Czekam do jutra na powtórkę badań. Jestem przerażona że albo wyjdzie dalej dodatnia i będę siedziała tu kolejne dni, mam małe dziecko w domu, nie chce tu siedzieć, jakie macie doświadczenia? Miał ktoś podobnie?