• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Szpitale, lekarze, położne - ŁÓDŹ I OKOLICE

reklama
O to fajnie Lenka ze masz tez na pazdziernik ja tez mam termin na pazdziernik tylko ze 5 pazdziernik:-) a co bedzie ??? bo u mnie dziewczynka i nazwie ja tak jak twoj nick Lena :-D
 
Ja rodziłam w Madurowiczu i muszę przyznać, że byłam mile zaskoczona. Naczytałam się wcześniej o tragicznych łóżkach i paskudnych położnych na oddziale noworodków.
Okazuje się jednak, że łóżka nie są pozarywane (nie wiem, czy wymieniali, czy co), są nawet wygodne. Mogą nie pasować niskim osobom, bo dość wysokie są. Ale tylko tyle!
Położne na noworodkach super! Leżałam 4 doby (bo cc miałam) i nie trafiłam na żadną niemiłą kobietę. Wręcz przeciwnie - wszystkie były pomocne, życzliwe i naprawdę fajne! Poświęciły mi czas na nauczenie karmienia piersią... chciały pokazać, jak się zajmować Maluszkiem (ale tu je uprzedziłam i sama dałam radę :-)) i pomagały bardzo, jak w środku nocy bezradna nie wiedziałam, co zrobić z płaczącym Bobasem :happy2:
Dla mnie bomba!
 
reklama
No coz kazdy szpital ma zle opinie jeszcze nienarafilam zeby same superlatywy pisali no chyba ze jakis prywatny:dry: w kazdym badz razie na porodowce bylo do zniesienia ale pilegniarki to za mile nie byly sam prod no coz szybko szybko bo kolejka i z tym sie zgodze ze to fabryka dzieci...ale natomiast pozniej lezenie w sali bomba polozne mile pokazaly co i jak tylko jeda rzecz mnie meczyla bo lezalam kolo sali z wanienka a tak lezaly 2 porzucone noworodki i jak w nocy plakaly to az serce pekalo :-( wiec tylko to mi utkwilo w pamieci a jak wychodzilam ze szpitala i widzialam te malenstwa to sie poplakalam ehhh...takie to serducho kruche mam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry