JU
Zaciekawiona BB
Ej, nie wierzę, żeby to był taki niewielki ten ułamek, bo inaczej żadnej z nich nie opłacałoby się ruszyć z domu. A prawda tez jest taka, że suma nie zależy od czasu trwania porodu. U mnie od momentu jak wjechałam na porodówkę do tego jak Anielka przyszła na świat minęło 20 minut. Za te 20 minut zapłaciłabym tyle samo co dziewczyna która rodziłaby parę godzin. To jedno. Drugie, że bez względu na to ile im płacicie, to i tak bardziej im się opłaca wyjechać na zachód. Tak samo jak wszystkim - każda grupa zawodowa zarabia lepiej w EU niż tutaj. Tak więc nie sądzę, żeby te "niewielkie ułamki" decydowały o tym, że położne tutaj zostają.