Dzięki dziewczyny za podtrzymanie na duchu. Ja też mam nadzieję, że niedługo lekarze coś wspomną o powrocie do domu

. Narazie nie pytam. Niewiem tylko, czy Szymon wcześniej nie zostanie przewieziony do Bełchatowa, bo Matka Polka pęka w szwach, nie ma miejsc dla dzieci. Robia co mogą, ale wiadomo, że taki urodzony wcześniaczek bardziej potrzebuje miejsca niż mój Szymon, który sobie dobrze radzi. Wolałabym nie, ale jak zdecydują...
Waga Szymka 2290g., zjada 5ml. mleka, sonda w nosku została usunięta. Odżywianie jelitowe będzie wyłączone, gdy mały będzie wypijał co najmniej 30-40ml.

Więc jeszcze troche z tą kroplówką. Dziś chirurg robił mu wlewkę, bo wczoraj kupy nie było. i Po wlewce poszło...że hej. Oczywiście tulenia i całusów nie ma końca :-). Dziś jak go tuliłam wytrzymał 20 min bez tlenu, a saturacja piękna, raz spadła do 83 ale zaraz wzrosła do 93-94 i tak się utrzymywała. Wiem też, że mogą być załamania i z tym się liczę, lecz wierzę nieustannie
