anrysa
Fanka BB :)
Cześć dziewczyny
Tonka a jaką masz tą bliznę poziomo czy pionowo? I czemu piszesz, że masz ją brzydką? Mi na nowym też spartaczyli. Krzywo mi przecieli, a później krzywo mi zszyli brzuch. Miałam tak naciągniętą skórę z jednej strony, że sikałam sobie po nodze przez pół roku. Normalnie masakra. Szef też taki średni. Ja mam tendencję do bliznowców i u mnie blizna jest wyraźna i ma jakieś pół cm szerokości a długą mam na 10 cm albo jeszcze więcej. Tylko własnym uporem i wsmarowywawaniem maści nie wygląda teraz tak tragicznie ale pamiętam, że dobre 2-3 lata walczyłam z tą blizną:/ Teraz słyszałam, że drugą cesarkę robią tak, że wycinają tą pierwszą bliznę i robią kolejną w miejscu poprzedniej. Tak mi mówił Kotecki. Mam nadzieję, że będzie przy cc bo normalnie inaczej umrę ze strachu. A co do Nowego dołączam się obiema rękami pod podpisami, że opieka jest tragiczna. Szczególnie babki od noworodków są niemiłe i wogóle olewają dzieci. Jedyne co robią to piją kawkę. Mi po cc zostawili Wikiego od razu w nocy i ryczałam cały ranek bo nie czułam jeszcze nóg a on zaczął płakać, ja nie miałam jak go podnieść i nakarmić a te france nie przychodziły. Dopiero mi go podała babka która rodziła kilka godzin przede mną tylko sn ale leżała na SINie bo miała krwotok po porodzie. Później siedział przy mnie cały czas mąż i on przebierał małego i itd.
?? Ja akurat szłam do kościoła i jak tak raz porządnie zagrzmiało to serce miałam w gardle 