reklama

Tarnów

reklama
Nauczycielka???????????? Broń boże! Mam w domu jednego ucznia i czasami bym go rozszarpała, a co dopiero kilkunastu:-D

Tego dr. nie znam.

momo- a w której przychodni byłaś u p. Romany? Bo ja chodze na Mościckiego prywatnie, co mi nie na rękę...

Z Miłoszem już ok. A chodzę na Wałową, bo tam są super lekarki i pielęgniarki, a położna to ...moja kuzynka.;-)

Ale skwar!!!!!!!!!!! Siedzimy w domku, bo prawdę powiedziawszy trochę się boją z Asią wychodzić.

Przesyłam LODOWE buziole
 
Momo ja ci dam:P Ja o nim też mam dobre zdanie a tamtych pań dr nie znam.

Moniaaga na Mościckiego prywatnie?? To tak też można?? Ja też chodzę na Mościckiego, to moja stara przychodnia i tak już jakoś zostało.

Ale duchota dzisiaj,. My po pracy wybraliśmy się na 3 godzinny spacer i nogi mi z tyłka właśnie wychodzą. Miłej nocki dziewczyny:)
 
o Moniaaga na walowa ja tez tam chodze, to do kogo tam chodzicie???bo my niby do Ewy kurcze no zapomnialam nazwiska sklerotyczka ze mnie a nie chce mi sie czukac w ksiazeczce jak sobie przypomne to napisze
 
anrysa "na mościckiego" to nie do przychodni na mościskiego tylko romana tam ma gabinet priv od lat niedaleko apteki na reymonta :)

moniaaga - ona od stycznia przyjmuje w nowym szpitalu w poradni ginekologicznej
 
Witam nocnie

Jedno i drugie dziecie spi, mój m na kompie, a mamusia- DO LODÓWECZKI:dry:
Ch...era- nigdy nie będę jak trzcinka! ( chociaż nigdy nie byłam)

anrysa- już pracujesz? A kto z małym? Tez teraz masz komunie?

brylancik- my do kochanej p. Małgosi Marsy, a Ty pewnie do p. Rodzik. Ale ona z a spokojna dla mnie.Ja jestem taki "papadijok". Zadowolona jesteś z opieki w przychodni? Bo ja bardzo.

momo- pytałam sie p. Romany o przychodnię w szpitalu, ale ona stwierdziła, że nie jest jak w grafiku, bo może jej wypaść operacja i już nie schodzi. Napisałam to zrozumiale? A może chciała mnie zbyć- chociaż nie podejrzewam...

No to miłej nocki
 
Dzięki dziewczynki za wsparcie. Faktycznie autko to tu akurat najmniejszy problem. Cieszę się, że z tatą jest wszystko ok. Teraz tylko muszę za szofera robić ;P
Upał taki, że niby jeszcze drugi trymestr (końcówka), ale puchnę strasznie już - jak purchawka wyglądam. Najchętniej to bym siedziała w wannie z chłodną wodą z girami do góry... tylko, że wanny nie mam ;P
Zmykam spać, bo po tym dzisiejszym szoferowaniu i siedzeniu z dzieciakami siostry to jestem jakaś wykończona.
Całuje Was wszystkie i spadam. Do jutra!
 
o wlasnie do dr.Rodzik niby jestesmy zapisani ale akurat tak sie udawalo ze szczepienia mielismy zawse w srody i byla jakas Agnieszka precht kusnierz i tez sopko nawet zadowolona bylam a pielegniarki tez spoko bardzo chwale sobie taka pania starsza i taka troszke tezsza super jak szczepi mi Mateusza to tak potrafi go tez zagadac ze nawet mi nie zaplacze takze ogolnie jestem zadowolona
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry