reklama

Tarnów

reklama
z własnej hodowli truskawki :tak:
Madzia - to uważaj ;-)
Agunia - ja na parkowe nie bardzo - duzo roboty mam :baffled:
Kicia - fajnie, że przyjechałaś :-)
Anita - a co Ty tam eksperymentujesz na włosach? :-)
 
Anita napewno opakowanie jest tak zrobione komputerowo ze pani am idealne włosy;-) ja tylko daje sie ufarbowac fryzjerce kolezance tez bym sie bała dac;-)
Agunia ja raczej nie bede:-(a jak Wojtusia nózka?
 
mrowa tez nie farbowałam sama:no: kupiłam specjalnie 2 farby i koleżanka mi nałozyła tak ze na 100% bylo równo. Róznica w kolorze to wina odrostów i farby, ale w sumie żle nie jest. Trzymalam tyle ile trzeba i cale wlosy sie topily w farbie to nie wiem jak tej pani na opakowaniu wyszly takie rubinowe wlosy po nalozeniu na czarne..skoro ja nałożyłam na brazowe i takich nie mam:sorry:

Agunia właśnie czekam na słonko:tak: ale teraz widze ze mam ciemne bordowe na poczatku wlosów a na długosci wlasnie odcien rubinowej czerni bo sa ciemne. Nie bede nakladac kolejnej tylko zobacze jak to bedzie wygladac po myciach i jak cos to wtedy dokupie jeszcze jedna i naloze przy odrostach;-)

Oskar wlasnie spadłby z łóżka. Byl juz do pasa w dół poza łóżkiem. Co za Łoś:eek:
mój Antoś mi już kiedyś zleciał na dywan - strasznie się wystraszyłam i nawet lód mu na głowie trzymałam i chyba bardziej od tego lodu się darł niż z bólu, bo nawet żadnego siniaka nie miał. a najlepsze jest to że ja cały czas byłam koło niego. a wczoraj rano wpadł nogami w przestrzeń między łóżeczkiem i naszym łóżkiem, choć one zwykle są zsunięte. I bardzo mu było wesoło:-)
 
Anita napewno opakowanie jest tak zrobione komputerowo ze pani am idealne włosy;-) ja tylko daje sie ufarbowac fryzjerce kolezance tez bym sie bała dac;-)
Agunia ja raczej nie bede:-(a jak Wojtusia nózka?

a z tym to masz racje..tylko z tylu opakowania jak widzialam jak siadaja gdy ktos ma czarne wlosy to stwierdzilam ze musi byc mocna skoro na czarnym siada czerwien ale sie pomyliłam:tak: zawsze sama farbuje bo tym samym kolorem ciemnym brazem to dobrze mi łapie a teraz kolezanka chciała pomoc przy zmianie koloru a duzo głów farbuje.. wiem ze to nie jej wina, bo dlugo i dokladnie nakladala, tylko wlasnie komputerowo zrobionych opakowań;-) zobaczymy co to bedzie:-)
 
mój Antoś mi już kiedyś zleciał na dywan - strasznie się wystraszyłam i nawet lód mu na głowie trzymałam i chyba bardziej od tego lodu się darł niż z bólu, bo nawet żadnego siniaka nie miał. a najlepsze jest to że ja cały czas byłam koło niego. a wczoraj rano wpadł nogami w przestrzeń między łóżeczkiem i naszym łóżkiem, choć one zwykle są zsunięte. I bardzo mu było wesoło:-)

to pieknie:-) moj jeszcze nie zaliczył upadku;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry