weronikaa
19-03-2008 18-07-2009
moj też komputer( studiuje informatyke) a jak nie komputer to jak on twierdzi dla telaksu rozwiazuje zadanka matematyczne![]()
HEHE rozwiązywanie zadań z matmy to relaks?!? Podziwiam naprawdę



Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
moj też komputer( studiuje informatyke) a jak nie komputer to jak on twierdzi dla telaksu rozwiazuje zadanka matematyczne![]()



nie tylko ninja wie o czym mówisz;-)my oboje naginamy w Heros'ów niekiedy przez całe weekendy z przerwą na jedzenie spanie i na czas dla OliwiiiKomputer!!! no właśnie to po piłce druga pasja mojego lubego( dlatego każdy z nas ma swój) i jego gra Ogame - Ninja coś może powiedzieć w tym temacie!!;-)
tzw integracja małzenska
chyba się nawet nie da tym wolno jechaćWeronika właśnie o tę prędkość bym sie martwiła - przecież tym nie jeżdżą spokojnie!!!!!![]()
ale jak rozsadny facet to wie na co go stac a co moze sobie odpuścić
:-)Weronika właśnie o tę prędkość bym sie martwiła - przecież tym nie jeżdżą spokojnie!!!!!![]()
Ja tam uważam , że to zboczenieHEHE rozwiązywanie zadań z matmy to relaks?!? Podziwiam naprawdę![]()

bo ja wogole nie umiem matematyki i nie znosze
i do tej pory jak trzeba coś szybko policzyć to kalkulatorek w telefonie;-).a zanim ja na go znajdę to on potrafi już w pamięci policzyć. Znowu on jest kiepściutki humanistycznie,i zawsze do mnie:napisz mi C.V.,napisz list motywacyjny itd.bo ja nie umiem
no i się uzupełniamy.
.Całe szczęście po prostu na razie nie ma za co sobie kupić.A ja jestem spokojniejsza
.Znowu ja od małego się pchałam na motor,żeby mnie ktoś przewiózł,i nawet próbowałam sama jeździc:-)
Kurde same drogie to jego hobby!Jak idziemy do znajomych albo do rodzinki i chłopcy składają lego to siedzi z nimi
,kurde mam nadzieję,że z córą też się będzie w coś tam potrafił bawić
.Bo jak ja myślałam,że będzie chłopak to myślałam czym ja będę go zabawiać
.A żeby było śmiesznie to ja jak byłam mała nie uznawałam lalek i babskich zabaw,tylko samochody i zabawa z chłopakami z osiedla!
I zero sukienek,spódnic,kucyków,spinek itd.-w końcu chcieli Maciusia
), a poza tym piłka, babington (nie wiem jak to się pisze), ale fajnie było
wróciłby się do dziecięcych lat 




