Kajunia współczuję, ja też czuję się nerwowo wykończona, ale przez siostrę Rafała - z tym, że on jej nie broni.... Dzisiaj ten głupi babsztyl przyszedł do pokoju (Rafała nie ma) i siedzi. Potem przychodzi jej 7 letni syn i słyszę, że coś tam szepcą. Nagle słyszę jak onamówi :"Nie, bo to jest Anetki" i wchrzaniają moje córki. Ja zaczęłam chrząkać ona się spojrzała a ja na to "Nie ma to jak kultura" a co ona ???? N I C - głupia krowa............. Już nie chodzi mi przecież o te cukierki tylkoona chowa przede mną i Rafałem oranżadę, jej rozwydrzone dziecko wyjada mi cukierki i słodycze (żebym mu jeszcze nie dawała, ale gdzie tam! Zawsze dzielę po połowie) razem z nią. Ma tupet................................ Zabiję ją!!!!!!!!! I jeszcze do mnie rzuca hasłami, że jestem głupia (w sensie, że mam mały iloraz inteligencji) i nie dosięgam do jej poziomu. Ciekawe jakiego poziomu.......