reklama

Teściowie

Jeszcze Wam nie pisałam o spotkaniu w naszym domu z moimi teściami. Ja nie mogę narzekać. Oprócz tego, że mogą zamęczyć swoją dobrocią. Połatali wszystkie dziurki gipsem w naszych ścianach i sufitach, położyli nam wykładzinę w przedpokoju, naprawili światło w łazience. Nie wiem jak zauważyli, że zacinają się drzwi w szafie w sypialni, ale też naprawili. Ogólnie umęczyli nas bardzo swoją nadgorliwością, ale gdyby mogli to pewnie by jeszcze coś naprawili, albo posprzątali, albo ugotowali. Jedzenia przywieźli tyle ze sobą, że mam zamrożone na najbliższe dwa tygodnie na obiady codzienne ;). Ogóreczki, grzybki marynowane, koncentrat ze świerzych pomidorów, nawet kurę na rosół, którą sami musieli najpierw kupić :). A jeszcze jak teściowa nie mogła spać, to nam wszystko poprasowała.
Chwilami czułam się niepotrzebna... :) A jeszcze trzy wielkie ciasta, dwa zamroziłam, bo jeszcze tego pierwszego nie zjadłam :).
 
reklama
Kaśka! - to nie masz tak najgorzej ;) :)

Moi przychodza do mnie za godzinę............ niby na rozmowę o ich sprawach w sądzie, ale kto ich tam wie, może znowu zaczną się awanturować.......... brrrr
jestem w lekkim stresie i jeszcze męża nie ma bo w pracy
trzymajcie za mnie kciuki
 
moja na razie się nie oddzywa i nie przychodzi. i bardzo sięz tego cieszę. bynajmniej mam święty spokój. zaczynam się martwić co ze świętami. mam nadzieję, że nie przylezą, bo chcę mieć spokojne święta, a ja na pewno tam nie pójdę.
 
właśnie była teściowa - sama
oczywiście na koniec formalnej rozmowy - nie omieszkała zrobić mi wyrzutów i dać lekcjii ale nie dałam się i powiedziałam, ze za nic nie będę jej przepraszać!!!! wmawia mi cały czas, że wyzwałam ją od materialistek - co jest nieprawdą, faktem jest tylko to, że powiedziałam jej wprost, że nasze rozmowy ograniczają się tylko do rozmów o ich kamienicach, pieniądzach i sprawach majątkowych, a nie zapytają się co unas słychać - i to jest prawda, do tego się przyznaję, ale stwierdziłam tylko fakt i nie obrażałam nikogo
ręce mi latają i brzuch mnie boli :(
oczywiście o ciąży ani be ani me :(
 
ale się kurwiłam
mąz wysłał pismo teściowej mailem a w drugim mailu załączył zdjęcia 2 naszej dzidzi
zadzwonił przed chwilą i się pytał czy widziała a ona powiedziała że ona takich dziwactw nie będzie oglądać
i to jakieś dziwne zdjęcie z brzucha aona się boi to oglądać bo potem nie będzie mogła spać i się boi że te zdjęcia dla dziecka szkodliew

głupia stara idiotka >:(
 
Agao nie przejmuj się. 90 %teśćiów to nawiedzone ograniczone stwory z innej planety które myślą że są ludźmi a są ufokami chyba. jedyne co sie im udaje to ich dzidzi które jest naszym mężem a tak poza tym to totalna życiowa kicha
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry