reklama

Test ciążowy

Jeśli mam być szczera to ja na żadnym z tych testów nic nie widzę i uznałabym je za negatywne. Ok testy wybarwiają się różnie ale beta powinna rosnąć. Mdłości, ból piersi - nie zawsze oznaczają ciąży, szczególnie przy tak niskiej becie, której nie można wyłapać na teście ciążowym.
Jeśli chodzi o ciążę biochemiczną, to nie brałabym jej pod uwagę jeśli testy są niejednoznaczne a nie ma potwierdzenia wynikiem z krwi.
Moim zdaniem trochę mocno się nakręcasz. Ile cykli się starasz?
 
reklama
Wszystkie Twoje testy są negatywne. Nie upatruj ciąży tam gdzie jej nie ma. Testy robisz od kilku dni i niby coś na nich wychodzi. Ale skoro kazdego dnia każdy test wygląda tak samo to znaczy, że czas pogodzić się z tym,że w ciąży nie jesteś. A to plamienie można uznać za okres. Być może owulacji wcale nie było i stad takie lekkie krwawienie.
 
Jeśli mam być szczera to ja na żadnym z tych testów nic nie widzę i uznałabym je za negatywne. Ok testy wybarwiają się różnie ale beta powinna rosnąć. Mdłości, ból piersi - nie zawsze oznaczają ciąży, szczególnie przy tak niskiej becie, której nie można wyłapać na teście ciążowym.
Jeśli chodzi o ciążę biochemiczną, to nie brałabym jej pod uwagę jeśli testy są niejednoznaczne a nie ma potwierdzenia wynikiem z krwi.
Moim zdaniem trochę mocno się nakręcasz. Ile cykli się starasz?
6 cykli 😔
 
Czyli jak teraz mam założyć że te 3 dniowe plamienie było miesiączką mam to zaznaczone w kalendarzyku i teraz aplikacja mi świruje bo zazwyczaj okres tyle nie trwa wszystkie dni płodne się poprzestawiały
 
reklama
Gdyby były inne testy to bym kupiła ale mają tylko pink , zastanawiam się czy nie zamówić przez aptekę innego i zrobić
gdyby była ciąża, to by wyszło. Prędzej oszuka - ze nie ma ciazy, a coś prześwituje..

Nie nakręcaj się w taki sposób.. bo sama siebie w ten sposób krzywdzisz.. jeśli nie masz opcji iść na krew prywatnie do jakiegoś labo, do ginekologa (przez znany lekarz znajdziesz lekarza i rano i wieczorem) to porpsotu czekaj na okres.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry