reklama

Toksoplazmoza

reklama
Widze wlasnie Efe ze zmieniasz co raz imiona........
Ja chcialam cos prostego,nie jakies dziwne - orginalne.....
Z mezem nie moge teraz o tym podyskutowac,bo stwierdzil ze ma jeszcze czas i po porodzie zdazy wybrac.....wrr....:angry: .....szkoda gadac......
A musi jeszcze do nazwiska pasowac.....a moje takie sobie.....hi,hi.....:-D:-D:-D
 
Moja siostra powiedziała ostatnio do mojego brzuszka "Tosiek"... aż mnie zmroziło... w ogóle nie myślałam, że może być takie zdrobnienie od Antka... normalnie obrzydziła mi imię:wściekła/y::-(:wściekła/y: i co ja mam teraz zrobić??? Ja nie chcę Tośka:baffled:
 
Po prostu zwracaj ludziom uwage ze synek ma na imie Antek nie Tosiek. Ja mialam to samo z Jakubem. Bo syn wlasciwie ma na imie jakub, ale wolamy i on tez tak chce Kuba, od urodzenia. Jak ktos mowil do synka Jakub delikatnie zwracalam uwage ze to Kuba nie Jakub i wszyscy sie przyzwyczaili:dry:
 
ja cały czas nie wiem jak będę rodzić. Najważniejsze jest dziecko.
Lekarze są niezdecydowani przez moją chorą nerkę i 2x nacinany moczowód. W dodatku mam niezły zastój i kamień w nerce. Muszę przed porodem zrobić usg, które wszystko rozstrzygnie.
 
To ja mam podobnie jak mju, już zaklepane było że Marcel, nawet z mężem wojowaliśmy o to ;-) a jak usłyszałam jak mówią na niego Marcyś, Cysiek, to mnie zesłabiło, ja nie lubię zdrobnień takowych i teraz już mi nawet przyszło do głowy że może by zmienić??
Podoba mi się Mateusz, tutaj zdrobnienie takie jak Mati - pasuje mi fajnie, i ew. Michał no i masz babo placek...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry