• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Toksoplazmoza

No dokladnie Azorek ja tez nie czytam, nie porownuje. Porodu nie da sie przegapisc. Jak chwyca te prawdziwe skurcze porodowe to bedzie odrazu wiadomo ze to porod. Mnie w zadnej ciazy brzuch nie opadal wiec w ogole sie tym nie skugeruje. Skurcze mialam od 8 miesiaca a ciaze przenoszone. Kazda kobieta jest inna i napewno nie ma ksiazkowych objawow.
 
reklama
Witam przyszłe mamusie!
Chociaż sie tu nie udzielam to czytam was codziennie a sama pisze na leżących mamusiach. Ostatnio bezpieczniej sie czuje i więcej chodze jak leże:-)

No właśnie...od połowy ciąży miałam twardnienia i skracającą sie szyjke, a teraz przy końcu ciąży twardnienia sie uspokoiły (ale są jeszcze) a często brzuch boli jak na @. Budze i zasypiam z tym bólem...no i nie wiem czy to te przepowiadające? Ich sie raczej nie da zmierzyć! No i przy tym robi mi sie gorąco, słabo itd.

Pozdrawiam Was sierpnióweczki:-)
 
Kasiac - tak jak nam się tu potwierdza niejednokrotnie- każdy inny...
natomiast ja sama jak to znalazłam to stwierdziłam że od dobreg tygodnia to zdanie najlepiej mnie charateryzuje...:
1). Objawy ogólne - kołatania serca, bóle głowy, niepokój,, nerwobóle uciskowe, bóle
okolicy kości krzyżowej, uderzenia krwi do mózgu, uczucie gorąca,
zaraz potem i to
3). Objawy ze strony narządów płciowych – zwiększone wydzielanie wydzieliny pochwowej,
uczucie pełności w okolicy sromu, nieznaczne osłabienie ruchów płodu,

no a mdłości i biegunke miałam przy poprzednim ale już krótko przed porodem...a skurczy nie miałam też prawie wcale, dopiero ładnych parę godzin po odejściu wód...teraz mnie troszke pobolewa jak przed @ ale to takie bardzo rozmyte, ledwo co tlące a już na pewno nieregularne - nie da się zmierzyć czasu....myślicie że to skurcze przygotowujące?

Basiu, mam nadzieję, że w mojej obecnej ciąży będę miała jakieś objawy przed i że ten poród przebiegnie w bardziej standardowy sposób - bo czułabym się znacznie spokojniejsza, gdybym miała jakieś zwiastuny. :happy2:
 
U nas tak samo Mitemil- imię wybierał mąż, też się musiałam przezwyczaić. Będzie Magdalena, imię wybrane było jeszcze przed śmiercią teścia i doszłam do wniosku że zostanie. Sama chciałam dać córci na imię Laura.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry