reklama

Toksoplazmoza

No dokladnie Azorek ja tez nie czytam, nie porownuje. Porodu nie da sie przegapisc. Jak chwyca te prawdziwe skurcze porodowe to bedzie odrazu wiadomo ze to porod. Mnie w zadnej ciazy brzuch nie opadal wiec w ogole sie tym nie skugeruje. Skurcze mialam od 8 miesiaca a ciaze przenoszone. Kazda kobieta jest inna i napewno nie ma ksiazkowych objawow.
 
reklama
Witam przyszłe mamusie!
Chociaż sie tu nie udzielam to czytam was codziennie a sama pisze na leżących mamusiach. Ostatnio bezpieczniej sie czuje i więcej chodze jak leże:-)

No właśnie...od połowy ciąży miałam twardnienia i skracającą sie szyjke, a teraz przy końcu ciąży twardnienia sie uspokoiły (ale są jeszcze) a często brzuch boli jak na @. Budze i zasypiam z tym bólem...no i nie wiem czy to te przepowiadające? Ich sie raczej nie da zmierzyć! No i przy tym robi mi sie gorąco, słabo itd.

Pozdrawiam Was sierpnióweczki:-)
 
Kasiac - tak jak nam się tu potwierdza niejednokrotnie- każdy inny...
natomiast ja sama jak to znalazłam to stwierdziłam że od dobreg tygodnia to zdanie najlepiej mnie charateryzuje...:
1). Objawy ogólne - kołatania serca, bóle głowy, niepokój,, nerwobóle uciskowe, bóle
okolicy kości krzyżowej, uderzenia krwi do mózgu, uczucie gorąca,
zaraz potem i to
3). Objawy ze strony narządów płciowych – zwiększone wydzielanie wydzieliny pochwowej,
uczucie pełności w okolicy sromu, nieznaczne osłabienie ruchów płodu,

no a mdłości i biegunke miałam przy poprzednim ale już krótko przed porodem...a skurczy nie miałam też prawie wcale, dopiero ładnych parę godzin po odejściu wód...teraz mnie troszke pobolewa jak przed @ ale to takie bardzo rozmyte, ledwo co tlące a już na pewno nieregularne - nie da się zmierzyć czasu....myślicie że to skurcze przygotowujące?

Basiu, mam nadzieję, że w mojej obecnej ciąży będę miała jakieś objawy przed i że ten poród przebiegnie w bardziej standardowy sposób - bo czułabym się znacznie spokojniejsza, gdybym miała jakieś zwiastuny. :happy2:
 
U nas tak samo Mitemil- imię wybierał mąż, też się musiałam przezwyczaić. Będzie Magdalena, imię wybrane było jeszcze przed śmiercią teścia i doszłam do wniosku że zostanie. Sama chciałam dać córci na imię Laura.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry