reklama

Toksoplazmoza

reklama
Ja u dentysty też zawsze o znieczulenie proszę, jak mnie boli brzuch albo głowa tez łykam tabletki. Ale w trakcie porodu jakoś dałam radę. Tu chyba faktycznie nastawienie psychiczne jest najważniejsze. Wiedziałam, ze będzie bolało, przygotowałam się na to i byłam pewna, ze sobie z tym poradzę. A jaka byłam z siebie dumna po porodzie:-)
 
A mi snia sie takie glupoty ze szkoda gadac... Nawet nie wiem skad to sie bierze! Ostatnio snilo mi sie ze urodzilam ptaka z piecioma glowami:szok: i na nadgarstku mialam 5 sutkow i tak go karmilam:dry::dry: A moja babcia mowila do mnie ze musze sie zapisac do jakiegos psychologa bo zglupieje z ta mysla ze mial byc chlopiec a wyszedl ptak:sorry2::sorry2::sorry2:
 
Ja myślę sobie, że tyle kobiet bez znieczulenia rodziło i tyle sierpniówek już bez znieczulenia się rozsypalo i żyją, to i ja dam radę. U dentysty rzadko biorę znieczulenie, na ból głowy zazwyczaj kawa pomaga. Troche głupio się nastawiam, bo nie wiem czemu, ale uważam, ze brać znieczulenie to wstyd. Może dlatego, że kiedyś tego nie było i też się rodziło...
 
wiesz mitemil ale kiedyś to np zębów się nie leczyło ale wyrywało;p
a ile dzieci rodziło się martwych .
wszystko jest dla ludzi:)
wiedza większa czemu nie korzystać.
to wychodziłoby że każda co użyje znieczulenia ma chodzić z opuszczoną głową czy jak??
ja słyszałam jak starsze osoby na jedną babkę co miała cc mówiły ze nie urodziła ech...
a wyduszenie przez pierworódkę dziecka ok 4 kg to nie bułka z masłem a skoro jest znieczulenie czemu wstyd by był korzystać:/
 
Ja myślę sobie, że tyle kobiet bez znieczulenia rodziło i tyle sierpniówek już bez znieczulenia się rozsypalo i żyją, to i ja dam radę. U dentysty rzadko biorę znieczulenie, na ból głowy zazwyczaj kawa pomaga. Troche głupio się nastawiam, bo nie wiem czemu, ale uważam, ze brać znieczulenie to wstyd. Może dlatego, że kiedyś tego nie było i też się rodziło...
Ja sie nie wstydze i zyje nadzieja ze dla mnie i tym razem nie zabraknie
 
Ja tez jestem za znieczuleniem. Jestem wrecz bardzo zadowolona, ze zyjemy w czasach gdzie mozemy pozwolic sobie na ten maly komfort. I jak napisala Aneczka, nie tylko rodzily sie martwe dzieci, ale bylo kiedys wiele przypadkow, ze kobiety z bólu tez niestety przegrywaly.
Znieczulenie to zdecydowanie dobrodziejstwo..
 
W kazdym snie jestem w ciazy i za kazdym razem wiem, ze urodze dziewczynke, a w rzeczywistosci jest chlopczyk (wedlug pana doktorka :-)).

Mozliwe jest to, zeby usg sie myliło i bedzie szokowa niespodzianka przy porodzie?:-D
 
reklama
ja w pierwszej fazie miałam tylko bóle z krzyża- to jakby mi ktos mega młotem walił w kręgosłup, starałam się ruszać, chodzić ale ból powalał mnie na kolana, także II faza była dla mnie wybawieniem - parcie to było w porównaniu z I fazą pikuś, bolało - ale tylko 10 min i było od razu widać efekt
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry