azorek84
mama Amelii 2009
ja chciałam rodzić naturalnie tzn bez znieczulenia ale szczerze powiem że ciesze się że skorzystałam z zzo bo przynajmniej poród nie kojarzy mi się z bólem.jak poczułam pierwsze mocne skurcze to już wiedzialam ze bez znieczulenia szybko opadne z sił.końcówka ciazy dala mi do wiwatu i wystarczy.szkoda tylko że w polsce musicie płacic za zzo bo uważam że to rewelacyjna rzecz.
aczkolwiek jesli ktos preferuje bez znieczulenia to mogę pogratulować odwagi bo ja to panikara jestem raczej

aczkolwiek jesli ktos preferuje bez znieczulenia to mogę pogratulować odwagi bo ja to panikara jestem raczej

Wedlug mnie kobieta jest tak skonstruowana,ze w trakcie porodu ma sile by urodzic...no chyba,ze jakies komplikacje wystapia...Ja tam nie mam nic przeciwko znieczuleniu,ale bede rodzic pierwszy raz,nie wiem co mnie czeka,ewentualnie za drugim razem bede myslec by sie znieczulic.
Nie bralam znieczulenia w ogole pod uwage ale teraz gdy wiem,ze jest i wystarczy o nie poprosic to nie wiem czy nie skorzystam...to bedzie zalezec od tego jak bardzo bedzie bolec i jak bardzo bede miec dosyc tego bolu.Mysle,ze jednak dam rade bez..no ale okaze sie.
Juz mam tego dosyc,myslalam,ze wezna mnie bole i juz a nie takie chodzenie...Rwanie,ucisk i czasem klujacy bol,powoli mnie to wykancza. Boli tylko przy chodzeniu a czytalam ,ze skurcze porodowe odczuwa sie w kazdej pozycji.Tzn. jak siedze tez pobolewa ale najgorzej jak chodze.Sprzatalam dzis mimo tego bolu mieszkanie,bylam z psem na dlugim spacerze-to jeszcze jakos szlam...ale wieczorem nie dam rady chyba z nim wyjsc. No i mimo tego nic mnie nie bierze.A myslalam,ze wody pojda,skurcze przyjda 