reklama

Torba do szpitala

ja nadal nie mam spakowanych kosmetyków .. no i aparat który powinien być w okolicach torby się tam nie znajduje .. a znajac życie jak przeyjdzie co do czego to zapomne połowy potrzebnych rzeczy ... ale tez pocieszam się myślą że do szpitala jedzie sie od nas jakieś 3min .. oczywiście to wersja nocna .. bo w dzień jak się trafią korki .. oj to lepiej nie myśleć..
 
reklama
Ja tam nic nie pakuję do dnia porodu, jakoś się spakuje przecież i tak w 15 min. Za to małżonek mi znosi dziwne produkty, ostatnio wkładki laktacyjne.

Heh i rozśmieszyły mnie mikropampersy - paczka ma rozmiar 1/4 paczki pieluch dla demona. Mówię że taka mała a taka droga strasznie... a D. na to, żebym popatrzyła, że tam jest ponad 40 sztuk. A ja oczywiście wielki zdziw :szok: Oj, zapomniało się zapomniało... :-D
 
kasiaz - Twój przynajmniej coś wie .. bo ja jak wsadziłam do koszyka wkładki laktacyjne , to dostałam pytanie co to i po co mi to .. pieluch jakby kupił to nie wiem jak by to było .. cóż nauczy się chłopak
 
reklama
Aniam, wyrobi się, wyrobi... :tak:

hehe mój do tej pory sie nie wyrobił:dry:
nie odróżnia śpiochów od pajacyków i bodzików:dry: rozmiar pieluch (dla obu dziewuch) muszę mu na kartce zapisywać, to samo tyczy się mleka dla julci i innych bajerów... masakra:szok:
ale swoją "ułomność" w tej dziedzinie nadrabia pomagając mi w domu:-) więc... luzik:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry