Ja chciałabym karmić dziecko min do 6 m-ca, a max do 9 - myślę podobnie jak Ania że takie biegające dziecię przy piersi to nie fajnie wygląda. A jak widziałam ostatnio 2,5 latkę co się o cyca dopominała to myślałam że się przewrócę....
A co do tego że niektóre dziewczyny mówią że nie mogą karmić piersią itd to chyba tłumaczą się same przed sobą - bo u mnie kuzynka też próbowała karmić przez 5 dni, pokarmu niby miała na tyle, tylko że strasznie chudy - no ale co się dziwić że chudy jak ona poza jabłkami, i biszkoptami od I dnia po porodzie nic nie jadła - bo taką ma obsesję na punkcie wagi. Przed ciążą ważyła 42kg, przy wzroście ponad 160 - wygląda jak więzień z obozu, ale jest zadowolona z takiego wyglądu.
Ja wolałabym mieć dziecko chudsze niż grubsze. W rodzinie męża jest dziewczynka, która była wcześniakiem, ważyła 2300 i non stop coś w nią pchali, cały czas tylko krzyk że ma wszystko zjadać, a teraz dziecko ma 12 lat i waży 60 kg

A poza tym cieszę się że jak już dziecko będzie zaczynało samo jeść to będziemy sami, na swoim garnuszku i z dala od babci, prababci - które wiecznie coś do jedzenia podsuwają, i kupują mnóstwo słodyczy i naucz dziecko jeść 5 regularnych posiłków bez podjadania
Ja aż się boję zimy u nas w domu u rodziców, bo ogrzewanie jest centralne, i nie raz jak zapalą w piecu to na golasa można chodzić, a rano wstajesz i 14 stopni bo wszystko przez noc wywiało. Ale już rok temu im do głowy kładłam że mogą przecież palić non stop a na mniejszej temperaturze i przynajmniej w domu cały czas przyjemnie, a nie takie skoki - mam nadzieję że i w tym roku też nie będę się upierać przy dawnej metodzie. Chciałabym mieć tak 21-22 stopnie w pokoju, ale na grzejniku nie ma regulatora więc ile napalą tyle będzie....:-(