Dziuba ja w domu wogóle nie korzystam ze szlafroka, a mam taki jeden właśnie satynowy (dostałam kiedyś od kogoś w prezencie) i zabieram go do szpitala. Ze względu na to, że mi wiecznie jest gorąco to myślę, że będzie akurat, a jak najwyżej gdzieś sie zniszczy to nawet nie będzie mi szkoda. W szlafroku frote to chyba ugotowałabym się na twardo.
kurde, czuję że mamy teraz problemy że o ja piernicze... gdyby ktoś z boku posłuchał...
trochę siara, wiem...ale mam taką cerę że bez czuję się jakbym była nago...