reklama

Torba do szpitala

ja pakuję wszystko do jednej, już mam właściwie wszystko oprócz szlafroka i jeszcze trochę miejsca jest. Chyba nie biorę zbyt dużo, tak mi sie wydaje.
 
reklama
przeczytałam prawie wszystko bo naspamowałyście okrutnie...
Pytałam w szpitalu: pampersy mam mieć a resztę jak chcę ...
Pytałam lasek, które rodziły i wszystkie powiedziały to samo: zwykłe kaftany takie na sznureczki: bo przecież pępek -
pajacyk czy inne body można wziąć ale raczej dziecię będzie w kaftanie i zawiniete na mumie ... tak jest u mnie ...
oprócz tego pieluchy tetra + flanela - żeby nawet mieć jak połozyć dziecko obok siebie ...
Za piżamy u mnie gonią - choć znajoma mówiła że byłą w piżamie ... nabyłam w realu realu za 24 złote + koszulę ...
szlafrok - kupiłam na taniej odzieży za całe 6 złoty cieniutki - bawełniany
i biorę skarpetki ... pogoda jest mało przewidywalna a czemu mają mi marznąć kończyny ...
Tantum rosa - Pani w aptece powiedziała że najczęściej kupowane są dwie saszetki - kupiłam trzy ;-)
No i papier toaletowy i rolka ręcznika jednorazowego i ... nakładki na deskę sedesową ...
Wodę mineralną + małą wodę w butelce z dziubkiem ...
:-)
i popytajcie jak z "zastawą obiadową" ... u mnie trzeba mieć kubek, sztućce, talerzyk bo inaczej siedzisz i się oblizujesz :-(
 
ja spakowałam do torby 4 razy pajace plus body. też sie zasanawiam nad tymi kaftanami. może dopakuje, tylkodo nich to chyba jakieś półśpiochy bym musiała też zabrać.
 
Ja się zabieram za pakowanie torby już od ponad tygodnia i dalej tylko trochę rzeczy położonych w jednym miejscu, a kompletnej torby brak :-( Ale mam nadzieję że w tym tygodniu już się zmobilizuję. Brakuje mi na pewno jakiegoś miękkiego stanika, koszule (mam 2) i szlafrok już wyprałam w lovelli przy okazji prania dzidziusiowego. Podkłady (1 paczka), pampersy (paczka dada 1), wkładki laktacyjne - zajmują najwięcej miejsca. Zabieram japonki pod prysznic i mam takie misiowe japonki zamiast kapciów. Muszę też spakować sztućce i naczynia żebym miała z czego jeść. W szpitalu niby dają podkłady ale takie z ligliny, więc biorę swoje. Majtki od razu położna zaznaczyła że tylko siateczkowe, a pieluchy niby czasem mają jakieś pampersy, a jak nie to tetra i mamy przewijają same. Wezmę chyba też tą maść pośladkową z ziajki. Pytałam o czapeczkę to mi powiedziała, że u nich to okna się otwiera, a nie czapeczki zakłada. I jeszcze jeżeli o laktator chodzi to najlepszym odciągaczem pokarmu jest dziecko. Butelki na mleko w razie potrzeby mają jednorazowe, ale chyba wezmę swoją na wszelki wypadek, żeby od razu dziecko się do tej naszej TT przyzwyczaiło. Nie mam pomysłu w czym wyjść ze szpitala, za to torbę dla Emilka na wyjście już przygotowałam - a że nie mogłam się zdecydować na coś konkretnego to spakowałam kilka ubranek - coś wybierzemy w szpitalu :-D Przygotowałam też do torby 2 pieluchy tetrowe i jedną flanelową, ceratkę na łóżko dla mnie, łapki niedrapki, skarpetki do porodu, a reszta to podobnie jak wy...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry