reklama

Torba do szpitala

Haha dziewczyny, no ja tam lodówek na porodówce z karmi nie widziałam tylko ojców z siatami:-D U mnie do porodu można brać wodę i sobie ją pić nic poza tym, a i cukierki można ssać.
Kurcze wiecie co, tyle razy miałam ochote na Karmi teraz w ciąży a jakoś się bałam:shocked2:
 
reklama
Lubię Karmi, nawet dzisiaj będąc w markecie zaopatrzyłam się w dwie butelki- tak na czarną godzinę, bo czasami mam zachcianki i cierpię, a nie mam serca wysyłać męża po nocy do sklepu :) Ale, że w szpitalu mozna pić piwko to nie wiedziałam. Fajnie.
 
Ja teraz raczę się lemoniadą robiona przez siebie.Piję jej sporo dzieci też więc musze mieć sporo cytryn w domu hehehe.Bardzo lubie właśnie taką wodę smakową
 
ochhhh, Magda, mam podobnie, z tym że u mnie ostatnio króluje wręcz zielona Nestea. W końcu sama sobie kupiłam zieloną herbatę i sama sobie robię mrozoną zieloną. Przynajmniej nie ma tyle tej paskudnej chemii, a i na pewno wychodzi taniej :)
 
Ja karmi tez nie lubię ...

Podobnie jak Ania wypijam czasem Leszka bezalkoholowego. Jutro idziemy na grila wiec moze z dwa machne, chociaz straszne gazy mam po nich:zawstydzona/y:
Generalnie wole wino albo drinka, ale teraz wiadomo... Za woda nieprzepadam chyba ze wcisne do niej cytryna albo kupuje smakowe. Z ziół lubię miete i herbatę zielona ale w ciazy jakoś mi nie podchodzi. Za to wypilam juz dosyć sporo coli co przy Majci mi sie nie zdarzało a teraz sa takie dni ze nie potrafię sie powstrzymac:confused2:
 
Torba wreszcie w miarę porządnie spakowana... jejku, a miałam to zrobić miesiąc temu. Brakuje mi jeszcze jakiegoś pudełeczka na smoczek (u mnie wymagają smoczka na porodówce).
 
karmi na porodówce?żeby tak były lodówy z normalnym piwem i wódeczką smakową,jakieś drinki...:-) dla zestresowanych młodych tatusiów jak znalazł,można by pierwszy toast wznieść za zdrowie malucha...byłam na weselu ostatnio i popijałam Bavarię bezalkoholową,nawet dobra...tęsknię jednak za czymś bardziej procentowym...
 
Torba wreszcie w miarę porządnie spakowana... jejku, a miałam to zrobić miesiąc temu. Brakuje mi jeszcze jakiegoś pudełeczka na smoczek (u mnie wymagają smoczka na porodówce).
A ja jeszcze nie spakowana. Nawet jeszcze nie wszystko kupiłam.:baffled:
Z Bartkiem to miesiąc torba czekała, a teraz jakoś pakowanie mi nie idzie:sorry:
Ostatnio szukałam po marketach podkładów porodowych i nie znalazłam. Może prędzej w aptece?
 
Natusia ja tez nie spakowana, ale juz wszystko mam także tylko włożyć do torby. A w razie czego to przecież mąż czy ktos z rodziny moze cos dowiezc. Podklady porodowe to chyba tylko w aptekach i sklepach medycznych, ewentualnie dziecięcych.

dora ja co prawda mam smoczek ale dziwi mnie, ze u Was na porodowce jest obowiązkowy. Przecież to rodzice decydują o takich rzeczach. Ja sobie nie wyobrażam zeby ktos mi kazał albo zakazywal smoka:no:
Jak widać co szpital to obyczaj.
 
reklama
karmi na porodówce?żeby tak były lodówy z normalnym piwem i wódeczką smakową,jakieś drinki...:-) dla zestresowanych młodych tatusiów jak znalazł,można by pierwszy toast wznieść za zdrowie malucha...
O nie to nie opcja dla mojego męża bo on smakosz piwa więc lepiej by czegos takiego nie było hehehe.
Natusia ale chodzi o takie podkłady na łózko czy takie podpaski bo oby dwie rzeczy lepiej szukac w necie lub w aptekach.
Ja tez jeszcze nie mam wszystkiego.Ale mobilizuje się bo kupiłam koszulę nocną i majtaski.Jeszcze kapcioszki jakieś,podkłądy a kosmetyki to wezme te co mam w domciu ;-)Licze że nie będę siedzieć w szpitalu trzech dni i może da się wyjść wcześniej ;-)
Ubranka wlaśnie wyprane to i dla synka się zacznie coś szykowac ;-)

Ze smoczkiem to faktycznie dziwne że w szpitalu wymagają????Ale faktycznie można mieć na wszelki wypadek bo nie wiadomo jaki nam się charakterny dzidzius trafi ;-) a czasem taki smoczek odciągnie malca od naszych piersi bo sa dzieci z silnym odruchem ssania i taki smoczek może odciążyć nasze biusty ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry