mamaMateuszka
Zaangażowana w BB
ponieważ Mmati tam chodził 3 dni i w nocy mi sie budził płakał "nie dzieici nie nie mama nie" a to dlatego że te babki starsznie krzyczaly ja z nim bylam tam siedzialam obok w tej samej sali a one wciaz nie rob zostab odluz nie krzycz i tak cale 8godzin. wiec zrezygnowalam. a teraz gdzie Mati chodzi do miejskiego to jest z nim wlasnie ejden chlopczyk co chodzil do Violinka bo am panie go bily i niechcial chodzic. no i Violinek jest w trakcie rezygnacjii sie dowiedzialam bo moja kolezanka pracuje w Bajkowym Dworku na Lubiciej.

córka mojej kuzynki tam chodzi
Jakoś ona się nie uskarżała, ale Maja to grzeczna dziewczynka, więc nie mieli z nią kłopotów...a Violinek też bliziutko mnie jest, ale nie podobało mi się, że dzieciaki nie mają 'podwórka' do zabaw, a tu koło mnie jest duży plac zabaw z daleka od ulic.