• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Trzeci syn w drodze. Jest mi smutno

I to nie tak, że uważam że któraś płeć jest lepsza czy gorsza.
Nie.
Myślę, że gdybym miała 2 synów i była w 3 ciąży to nigdy w życiu nie chciałabym 3 syna.
Myślę, że moje rozczarowanie płcią byłoby podobne.
 
reklama
Ale to jest identyko mechanizm jak np. u bezdzietnych, którzy bardzo chcą mieć dzieci, ale się nie udaje. Tak samo u rodziców, którzy chcieliby mieć więcej dzieci, a nie mogą. Tak samo u rodziców po stracie albo u rodziców z chorym dzieckiem.

Kazdy w takiej sytuacji przechodzi żałobę po swpich wyobrażeniach i musi pogodzić się z tym, że życie nie jest takie, jak sobie wyobrażał i jak planował. I to jest normalne. To się przerabia albo samodzielnie w głowie albo na terapii. Ale jak ta terapia nie przynosi rezultatu, no to trzeba się temu przyjrzeć. Moze za mało pracy własnej, może inny terapeuta. Może inna metoda 🤷‍♀️

Jak tu była dziewczyna, która mowiła, że nie moze patrzec na ludzi z dziećmi, bo sama nie może mieć dzieci, to rady ma podobne. Trzeba to przepracować i zaakceptować, bo niektórych rzeczy się nie przeskoczy.
Tak właśnie. Ten sam mechanizm. Nawet psycholog mi o tym mówił.
"Tylko akceptacja przyniesie ukojenie".
 
Tak właśnie. Ten sam mechanizm. Nawet psycholog mi o tym mówił.
"Tylko akceptacja przyniesie ukojenie".
A ten psycholog mówił jak masz dojść do tej akceptacji i ukojenia? Brzmi jakbyś utknęła w jednym punkcie, do tego piszesz, że wszystko wokoło jest cudowne, a o sobie w słowach: "mam beznadziejne podejście". Czy psycholog wie, że szukasz opinii na forum i jakie odpowiedzi dostałaś w tym temacie? Nawet nick sobie wybrałaś skoncentrowany na swoim "niespełnionym marzeniu". Nie wiem, czy obiektywnie to nie jest Twój czas na zakończenie tej "żałoby", czy sama coś ukrywasz i blokujesz się przed pójściem dalej, czy ten psycholog i psychiatra są słabi, ale mam nadzieję, że sobie to poukładasz. Wg mnie prędzej pójdziesz do przodu pod okiem realnego terapeuty albo własnej refleksji np. w wyniku lektury, czasu dla siebie, niż oglądając się na inne rodziny i ludzi w internecie
 
Hej. Czy są tutaj mamy trzech chłopców? Jak sobie radzicie? Jak wygląda życie z samymi chłopcami w domu? Szczerze mówiąc przeraża mnie fakt , że nie doświadcze wychowywania córki... Jestem w ciąży z trzecim synem, nie ukrywam że czuje rozczarowanie... Z jednej strony cieszę się, że znowu będę miała maluszka w domu ale z drugiej jest mi smutno, że nie będzie to dziewczynka o której z resztą zawsze marzyłam. Jak widzę matki z córkami to mam łzy w oczach 🥺 nie wiem, może to hormony... Czuję się gorsza, dołują mnie komentarze ludzi... Moi synowie są kochani i wspaniali, jestem z nich dumna. Ale to marzenie o córce nie daje mi spokoju... płacze do poduszki jak kładę się spać żeby nikt nie widział , nie mam z kim o tym porozmawiać...
Ja dałabym wszystko zeby sie z Tobą zamienic...
 
Cieszę się że Ty po porodzie sobie poradziłaś z akceptacją płci. Że sobie mądrze tłumaczysz, że w życiu nie można mieć wszystkiego i płeć jest kwestią losową. Do mnie niby docierają te argumenty, ale jak tylko gdzieś pójdziemy i widzę szczęśliwe mamuśki parek to łzy same mi lecą choć wcale nie chce płakać. Chce się wziąć w garść ,ale nie potrafię nawet z pomocą specjalisty. W ciąży od kiedy dowiedziałam że płci przepłakałam wszystkie dni do dnia porodu. W dniu CC nawet płakałam, zero radości. Na stole operacyjnym płakałam a medycy mówili że jaka wzruszająca chwila. A mi łzy leciały z żalu, że nie będę miała syna. Po porodzie też codziennie płacz, płacz... Po prostu z domu nawet nie chciałam wychodzić, a jak już wyszłam to umalowana i szczęśliwa przed światem z 3 dziecka. W domu płacz... Teraz już mniej płacze , ale jak ostatnio byliśmy na lodach z dziećmi i widziałam szczęśliwa mamuśkę z ok.5-letnim synem , a w wózku cała na różowo dziewczynka kilkumiesieczna. Ta mamuśka taka radość w oczach, poprawiała jej różową opaskę. Patrząc na to
to mi łzy same leciały, że oddałabym wszystko żeby być na jej miejscu.
Mam to samo. Trzeci syn ale jakoś nie cieszy mnie ten fakt. Gdybym wiedziała, że będę miała kolejnego syna to nawet bym nie myślała o kolejnym dziecku. Muszę się przyzwyczaić chociaż zawsze będę miała jakiś tam żal, poczucie niespełnienia.
 
Mam to samo. Trzeci syn ale jakoś nie cieszy mnie ten fakt. Gdybym wiedziała, że będę miała kolejnego syna to nawet bym nie myślała o kolejnym dziecku. Muszę się przyzwyczaić chociaż zawsze będę miała jakiś tam żal, poczucie niespełnienia.
Syn ma 8 miesięcy i poczucie niespełnienia towarzyszy mi cały czas. A najgorsze te komentarze, że jeszcze trzeba postarać się o córkę.... I jak ja to mam prze****ne w życiu. Szok
 
Syn ma 8 miesięcy i poczucie niespełnienia towarzyszy mi cały czas. A najgorsze te komentarze, że jeszcze trzeba postarać się o córkę.... I jak ja to mam prze****ne w życiu. Szok
Sory ale co za debilne takie teksty pieprz.ą? Ja zaraz trzecia córka i też mi, że powinnam mieć syna ale ja odcinam się od takich ludzi. Tylko u mnie też inaczej bo mi wszystko jedno jaka płeć
 
reklama
Sory ale co za debilne takie teksty pieprz.ą? Ja zaraz trzecia córka i też mi, że powinnam mieć syna ale ja odcinam się od takich ludzi. Tylko u mnie też inaczej bo mi wszystko jedno jaka płeć
Dokładnie. Ja w drodze 3 syn. Wiadomo jakieś rozczarowanie było bo mam już na świecie 2 synów ale nie ważna jest płeć. Ważne aby dziecko zdrowe było.

Jak urodzę 3 syna to będzie 4 chłopa w domu a ja się będę czuła już jak królowa na pełen etat 😁👸🏻👸🏻
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry