no i ja po wizycie. lekarz ok. obejrzał co trzeba i jajniki już niby ok (bo tam była cysta), ale mówi, że nie jest pewien co do szyjki i pytał czy miałam kiedyś problem z polipami :/ mam się jeszcze raz pokazać za jakiś czas, żeby zobaczyć/potwierdzić czy tam wsio ok... pobrał też cytologie i zlecił mi jeszcze badania kontrolne tarczycy, próby wątrobowe, na nerki i coś tam jeszcze hehe ogolnie mówi, że jak coś tylko chce z krwi to mam mówić bo jest tylko opłata za pobranie i zrobią wszystkie wyniki jakie sobie zażyczę, ale muszę we wtorek jechać do pobrania :/
no a teraz o samej ciąży. najpierw się wystraszył jak mnie zaczął badać, że szyjka mi się już mega skróciła, ale szybko stwierdził, że jakoś się dziwnie zagięła czy coś i ogólnie jest długa, zamknięta i wszystko dobrze hehe u dziecka powiedział, że nie ma się do czego przyczepić, wszystko jest dobrze. pomierzył, posprawdzał dosyć dokładnie i ok. jedynie co to mówi, że łożysko jest na ścianie przedniej i jest strasznie nisko i chyba lepiej jak byśmy sobie sprawy intymne póki co odpuścili :/
co do płci to najpierw rzucił jakimś tekstem, którego już nie pamiętam, ale pomyślałam, że będzie dziewczynka... no ale zaraz zabrał podrukowane zdjęcia i na jednym mi coś pokazuje (ja tam nie widzę nic, on wszystko hehe) i mówi "tu są jąderka, tu ptaszek i będziesz królową w domu hehe"
no w każdym razie lekarz trochę śmieszny, ale ogólnie raczej konkretny i wie co robi, więc w razie czego będę do niego jeździć