reklama

U pediatry

  • Starter tematu Starter tematu MariaOla
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
o ja biedny Nikus,ciekawe od czego mu sie to wzielo:szok::szok:lepiej:tak:
a wy jeszcze grzejecie w nocy??ja mam uchylone okno:szok::szok:
 
reklama
Biedny Nikus ale moze to tylko jakies strucie...Dziwi mnie tylko,ze jak zwymiotowal to dalej probowalas mu dac jesc...jak raz nie zje to nic mu nie bedzie a niepotrzebnie podrazniac zoladek. Dobrze,ze juz mu lepiej:tak::tak:
 
Geperty, może coś od tej kanapki stanęło mu na żołądku i dlatego wymiotował. HAnia też kiedyś miała taki jednorazowy wybryk, rano już nic jej nie było. Myślę, że Nikuś też już nie będzie wymiotował.
 
kurde Geperty to mialas pewnie niezlego stracha,dobrze ze juz z Nikosiem ok:tak:
Laura przez te zeby tez ma duzo gorszy apetyt:-(i bardzo czesto odruchy wymiotne:baffled:
 
o ja biedny Nikus,ciekawe od czego mu sie to wzielo:szok::szok:lepiej:tak:
a wy jeszcze grzejecie w nocy??ja mam uchylone okno:szok::szok:

My mamy centralne ogrzewanie i chyba jak poniżej15stopni na dworze to się samo włącza, więc na wieczór kaloryfery się robią ciepłe, a w nocy gorące, ja i tak mam do połowy zakręcone :tak:, a że Nikuś śpi ciągle odkryty, to mi pasuje, że jeszcze grzeją :-)

Biedny Nikus ale moze to tylko jakies strucie...Dziwi mnie tylko,ze jak zwymiotowal to dalej probowalas mu dac jesc...jak raz nie zje to nic mu nie bedzie a niepotrzebnie podrazniac zoladek. Dobrze,ze juz mu lepiej:tak::tak:

Skakanka on tak czasem robi, szczególnie po jakimś serku czy danonku, wyrzyga co mu tam źle leży na żołądku i wtedy dopiero wcina :sorry2:, tak już się zdarzało kilkakrotnie i myślałam, że jakieś resztki kanapki zwróci i będzie jadł, no ale nie tym razem :no:.

Dziękujemy bardzo za ciepłe słowa, Nikuś zjadł pełną miseczkę owoców i poszedł spać :tak:, tylko że o 2 godziny za wcześnie :dry:.

Jeszcze jedno mnie zastanawia, bo on od kilku dni się strasznie poci, zakładam mu już po domu takie cieniutkie bluzeczki, a on i tak kark, ramiona, włosy, całe mokre ma :confused:, nie wiem dlaczego :no:
 
Geperty całe szczęście że Nikusiowi już lepiej. To napewno było jakieś zatrucie i minęło, bo zwymiotował. Przecież my, dorośli też tak czasem mamy.
 
Skakanka on tak czasem robi, szczególnie po jakimś serku czy danonku, wyrzyga co mu tam źle leży na żołądku i wtedy dopiero wcina :sorry2:, tak już się zdarzało kilkakrotnie i myślałam, że jakieś resztki kanapki zwróci i będzie jadł, no ale nie tym razem :no:.
to szok.... bo jak moje wymiotuja co odpukac tfu tfu nie za czesto sie zdarza, Marcie sie zdarzylo raz do tej pory i to zupa jej siadla na zoladku -kawalki marchewki i to bylo strucie jednorazowe a Natalka miala rotawirusa dwa razy...No i wtedy nie chca nic jesc i nawet im nic nie daje tylko picie.
 
Jeszcze jedno mnie zastanawia, bo on od kilku dni się strasznie poci, zakładam mu już po domu takie cieniutkie bluzeczki, a on i tak kark, ramiona, włosy, całe mokre ma :confused:, nie wiem dlaczego :no:

A może przez to, że u was to centralne się włącza i za ciepło jest.. Sama nie wiem, może ruchliwy jest, choć Hania biega po całym domu, wszędzie jej pełno i się nie poci.. Tylko stopy czasem w kapciach.
 
Emilka też się poci, często jest słabo ubrana a i tak spocona, tylko ona bardzo ruchliwa, a do tego dużo pije, więc nie dziwi mnie to.
Ogrzewamy tylko jak jest zimno, żeby na chwilę przełamać ten ziąb i wyłączamy. Piec tylko na ciepłą wodę nastawiamy.
 
reklama
Geperty ... biedny Nikuś :-(, ale mam nadzieję, że to już po wszystkim, jak tak ładnie dzisiaj wcina ... :tak:
A z tym jego wymiotowaniem i jedzeniem poźniej to też jestem w szoku :szok::-D;-), bo nie wyobrażam sobie żebym mogła cokolwiek przełknąć, zaraz po tym jak zwymiotowałam ... no chyba, że byłabym bulimiczką :-D:rofl2: ... (żart ;-))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry